Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powidoki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powidoki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 stycznia 2014

Znowu głazy. Margonin i Atanazyn


Zaklęta Karczma. Margonin 4.01.2014 r., zdjęcie cyfrowe


W 2010 roku, wspominałem o jednym z najbardziej znanych w Wielkopolsce pomników przyrody -  potężnym głazie narzutowym zwanym Zaklętą karczmą. Znajduje się on w pobliżu osady Ofelia, 3km od Margonina i ma 12 m obwodu oraz 2 m wysokości. Według legendy była tu niegdyś karczma, która została zamieniona w kamień. Inne podanie wiąże kamień z wyprawą św. Wojciecha, kiedy to zbójcy mieli wtoczyć go na drogę aby ją zatarasować. Jeden z rycerzy orszaku imieniem Ofelia, wyróżniający się dużą siłą, odrzucił kamień w obecne miejsce.


Zaklęta Karczma. Margonin 4.01.2014 r., zdjęcie cyfrowe


Nie przypominał bym o tym gdyby nie widoczne ślady wandalizmu i destrukcji jakie zobaczyliśmy na samym kamieniu i w jego otoczenia. Nie dość, że bezpośrednie sąsiedztwo pomnika przyrody pełni rolę dzikiego wysypiska śmieci to jeszcze wydaje się być miejscem spotkań i libacji kawalerów z okolicznych miejscowości. Nabazgrane olejną farbą wyznanie miłości i oddania dla futbolu i Polski może świadczyć tylko o niskiej świadomości i głupocie. 
Władze gminy też nie są bez winy, obok głazu brak nawet tabliczki informującej o fakcie, że jest on pomnikiem przyrody.  




Granitowy grzyb z Atanazyna, 4.01.2014 r., zdjęcia cyfrowe

Kilka kilometrów dalej, na skraju wsi Atanazyn (koło Szamocina, przy drodze Margonin – Białośliwie) leży głaz narzutowy, czerwony granit o fantastycznym kształcie zbliżonym do grzyba a zwanym Zaklętą Karocą lub Diabelskim Wozem. Nie poraża on wielkością jak kamień z pobliskiego Margonina, jego wysokość wynosi prawie półtora metra a w obwodzie ma ok. 7,5 m

Na pierwszy rzut oka widać, że granit kamienia ulega powolnemu rozpadowi pod wpływem czynników atmosferycznych. 
Ludowe podanie mówi, że jest to zaklęty w kamień powóz czarnoksiężnika Twardowskiego. Inna legenda powiada, że kareta należała do właścicielki okolicznych dóbr - i za karę za jej nieobyczajne zachowanie - została rażona piorunem oraz zmieniona w głaz.


Atanazyn 4.01.2014 r., zdjęcia cyfrowe



W rzeczywistości głaz z Atanazyna został przywleczony tutaj przez lądolód. Okolice Szamocina są bardzo zasobne w różne formy kamienne, duże głazy czy ich grupy stoją przed wielu zagrodami w okolicy. W starszych obiektach powszechne są tutaj  kamienne fundamenty.
Tutaj też brak tablicy informacyjnej i drogowskazów ale za to głaz otoczony jest solidną metalową barierką, która skutecznie utrudnia wykonanie dobrego zdjęcia samego kamienia.


Wiatraki pod Margoninem, 4.12.2014 r., zdjęcie cyfrowe.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Zapomniane Smuszewo (part 2)

Nokiografia (C2)




Zaledwie pół roku temu, 17 listopada 2012 pisałem o Smuszewie: Budowla jest eklektyczna, na bazie klasycyzmu z elementami renesansowymi, wewnątrz zachowała się piękna klatka schodowa i  kolumny wzorowane na greckich. Dziś niewiele zostało po pięknym zadbanym parku ze stawami i fontannami (...)




Wybraliśmy się tam ponownie (bez zamiaru fotografowania, chociaż z aparatem w kieszeni) w upalną czerwcową niedzielę licząc, że w okolicznościach letniej przyrody obrazy opuszczenia będą mniej przygnębiające. Rzeczywiście roślinność wciska się w każdą szczelinę, zagospodarowuje każde miejsce opuszcone przez człowieka. Latem do wnętrza pałacu trzeba się przebić przez nadmiernie wyrośniety gąszcz pokrzyw, malinowych krzewów, różnych traw i wszelkiej innej bujności. Sceneria letniego Smuszewa kojarzy się z obrazami z klasycznej powieści sci-fi Dzień tryfidów (John Wyndhama), gdzie zmutowane rośliny stały się zagrożeniem dla ludzkości


Węwnątrz wrażenie robią zachowane detale architektoniczne - kolumny, jeszcze z pozostałosciami pomarańczowej farby w częściach bazowej i kapitelu. Jedna z baz kolumn została przez wandala oderwana i porzucona  w sieni, wśród roślinności.





Posadzka ułożona została w plaster miodu z sześciokątnych płytek. Osobną ciekawostką są obrazki z szablonów i wzory z wałka na ścianach. Trudno powiedzieć czy to pozostałość po latach świetności pałacu czy raczej radosna twórczość już powojennych malarzy. 




poniedziałek, 4 marca 2013

W Starym Koninie






W Koninie zamierzałem sfotografować tylko jeden obiekt, słup milowy - obelisk o fallicznym kształcie, który jest najstarszym znakiem drogowym w Polsce. Stoi obok gotyckiego kościoła Św. Bartłomieja. Łacińska inskrypcja głosi, że został ufundowany przez komesa palatyna Piotra w 1151 roku. Pierwotnie słup ustawiony był pobliżu konińskiego zamku i wyznaczał połowę drogi między Kaliszem a Kruszwicą. Miły starszy pan, zapytany o drogę na Starówkę zaprowadził mnie do samego słupa, wyjaśniając w międzyczasie, że szkoda mojego czasu bo tam nic nie ma. Trudno było mi się z nim zgodzić, bo gdybym nawet nic poza słupem w Starym Koninie nie znalazł, to i tak bezpośredni kontakt z olbrzymim kręglem z XII w. w pełni mnie usatysfakcjonował. Mój przewodnik, porównując Konin z Krakowem z którego pochodzi, miał duży dystans do tutejszych zabytków. Przyjechał  do pracy w konińskiej kopalni 40 lat temu,  zaraz po studiach, na kilka lat zaledwie, aby się tylko trochę dorobić i wrócić do rodzinnego miasta. Swoje konińskie życie, mimo, że od wielu lat jest na emeryturze ciągle traktuje tymczasowo. Do Krakowa raczej się nie przeniesie. Nie dorobił się aż tak bardzo aby kupić mieszkanie w Krakowie, poza tym tutaj na prowincji, życie jest chyba tańsze? 







Parę kroków dalej stoi klasycystyczny ratusz z przełomu XVIII i XIX wieku. Budynek ma kształt trapezu, a na wieży zamontowany jest zegar pochodzący z klasztoru w Lądzie. U wylotu - na nadwarciańskie bulwary - z ładnie odrestaurowanego, klasycystycznego Rynku stoi (od 2009 r.) czarny pomnik konia albo ludzko-końskiej hybrydy, który umieściłem 2 posty temu (20.02.2013).



Między Nowym a Starym Koninem.

piątek, 20 kwietnia 2012

Powidoki. SC 2012

ANALOGSY
Jakoś tak przy okazji powstają kolejne powidoki z Suicide City. Mimo, że się nie kochamy (z wzajemnością), to jednak jesteśmy na siebie skazani. Mój zamysł polega na tym aby wyróżniały się programową antymomentowością  - odnośnie kadru ale i konkretnym umiejscowieniem  - SC z najbliższą okolicą i w czasie - czyli po Smoleńsku. Na razie robię wglądówki a z czasem może się to jakoś ułoży w sensowną całość. Dajmy rzece płynąć...



Kiedyś za tą bramą znajdował się MPEC, w budce kupowało się niezły węgiel. Teraz skład opału jest ze 100 metrów dalej, za bramą. Biuro i kasa są w kabinie ciężarówki.

Kaliska, marzec 2012
Kaliska, znajdują się po drugiej stronie jeziora Rgielskiego, wzdłuż drogi na Bydgoszcz. Z ronda doskonale widać górkę i starą drogę z wierzbami - do Rgielska.

***
A poniżej testowe zdjęcia z kupionego na wagę i uruchomionego (bateria) Olympusa XA3. Plac przed kościołem pw. św. Wojciecha: z cyrkiem i bez. Obok jest Plac Zielony. Ciąg dalszy nastąpi.

 

SC, Plac Zielony, marzec  2012

..: Notatki z prowincji :..

Notatki z prowincji. Listy z Suicide City 1.

Świat się szybko zmienia, zmienia się internet, powoli zmienia się i ten blog. Od jakiegoś czasu staje się dla mnie - jak to kiedyś p...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy