Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blossfeldt Karl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blossfeldt Karl. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 października 2013

Studium natury. Formy i Atlantyda


Żyjący epokę wcześniej przed Linneuszem - Olof Rudbeck zwany Starszym (1630-1702) był pionierem nowożytnej botaniki, założył Ogród Botaniczny w Uppsali (istniejący do dzisiaj Ogród Linneusza). Był humanistą, lekarzem, profesorem Uniwersytetu w Uppsali. W wieku zaledwie 22 lat, jako jeden z pierwszych badaczy opisał układ limfatyczny człowieka (1652). Zasłynął interesującymi poglądami na temat roli Szwedów w historii Europy. Swoje koncepcje ogłosił w dziele pt. Atland eller Manheim (Atlantyda ojczyzną ludzi), w którym zaświadczał, że pradawne królestwo Gotów było kolebką cywilizacji europejskiej, opisaną przez Platona Atlantydą,. Twierdził, że kultury antyczne - grecka i rzymska - wywodzą się w od pierwszych Szwedów.


Olof Rudbeck wyjaśniający swoją teorię. Miedzioryt  Padta Brugge.



Olof Rudbeck jako wielki erudyta, znawca starożytnej literatury, kojarząc fakty i dodając wnioski z własnych badań archeologicznych uwierzył, że legendarna Atlantyda istniała rzeczywiście. Dowodami w teorii miały być stare nordyckie mity i niektóre obiekty - megalityczne ruiny - zachowane w Skandynawii. Szwedzi mieli być potomkami nielicznych, ocalałych z katastrofy, mieszkańców Atlantydy. Oni postawili fundamenty dla rozwoju kultury i cywilizacji europejskiej a język szwedzki, jako naturalny dla Europy, jest prajęzykiem wszystkich ludów kontynentu. Osiągnięcia Wikingów (IX-XII w.) w konstruowaniu łodzi i podróżach dalekomorskich opierały się na wiedzy Atlantów.
Książka Rudbecka odegrała dużą rolę w ukształtowaniu szwedzkiej tożsamości narodowej. Pomimo ekstremizmu poglądów, w dziele Rudbecka można znaleźć wiele cennych uwag na temat mitologi oraz szczegółowy opis artefaktów.
Pod koniec XVIII wieku francuski astronom Jean Bailly (1736-1793), bardziej znany z badań komety Halleya, podjął próbę obalenia teorii Rudbecka uważając, że wcale nie Szwecja a Spitsbergen - wyspa na północnym Atlantyku jest wszystkim, co pozostało z Atlantydy. 







Na koniec jeden  z ostatnich zielników, których nie opisałem w momencie zbiorów a uwieczniłem dla ich formy. W kolejce czekają już kolejne obiekty, dobrze już opisane, muszę tylko znaleźć czas na ciemnię...


czwartek, 26 września 2013

Studium natury. Camelina sativa L. i Rudbeckia hirta L.





 Lnianka siewna (lnicznik siewny, Camelina sativa L.) albo po prostu rydz roślina oleista, o ładnych, drobnych, żółtych kwiatach  - to jedna  z wielu roślin uprawianych przez wieki na polskich polach. Botanicy i archeolodzy są pewni, że lniankę uprawiali już Prasłowianie kultury łużyckiej. 
Współcześnie roślina wyparty została z uprawy  przez bardziej plenny rzepak. Na fali mody na ekologię lnianka wraca, uprawiana jest na uczelnianych poletkach doświadczalnych i w gospodarstwach ekologicznych.
Okazuje się, że tłoczony na zimno olej z nasion lnianki - rydzu jest jednym z najzdrowszych (i najdroższych). Zawiera wielką ilość, ca 90% kwasów nienasyconych. Są to kwasy niezwykle korzystne dla diety i zdrowia człowieka. Olej rydzowy posiada jasnożółtą barwę i charakterystyczny, przyjemny smak i zapach.

Przekwitła Rudbekia owłosiona.


Nazwę Rudbekia nadał tej roślinie sam Karol Linneusz, aby uhonorować jednego ze swoich uczniów - Olafa Rudbecka. Zwykle dzieje się odwrotnie, uczeń nadaje czemuś imię mistrza. Jakim niezwykłym człowiekiem musiał być Olaf Rudbeck?*)  Rudbekia (Rudbeckia L.) jest rośliną z rodziny astrowatych, obejmującej ok. 15 gatunków pochodzących z Ameryki Północnej. W Polsce w środowisku naturalnym występują tylko dwa gatunki - uciekinierzy z upraw: rudbekia naga i rudbekia owłosiona. 


*) Wiadomo, że Linneusz posiadał chyba niezwykły dar zjednywania sobie ludzi. Doznawał dobrodziejstw ze strony osób zupełnie obcych, a na dodatek... zamożnych. Nie odpłacał się swym przyjaciołom i dobroczyńcom pieniędzmi, ale za to unieśmiertelnił ich w literaturze botanicznej, nadając rodzajom roślin nazwy, pochodzące od ich nazwisk, jak np.: Rothmannia (Rubiaceae), Stoebe (Compositae), Gronovia (Loasaceae) czy Cliffortia (Rosaceae)... za Karol Linneusz (1707-1778) L. FREY. Zakład Systematyki Roślin Naczyniowych, Instytut Botaniki im. W. Szafera PAN w Krakowie

poniedziałek, 23 września 2013

Studium natury. Melandrium album


Żona mnie strofowała, że zabrałem się ze botanikę od niewłaściwej strony, części roślin zebrane nie wiadomo gdzie trudne są do oznaczenia a często jest to niemożliwe dla kogoś, kto niezbyt się wcześniej interesował botaniką. Szczególnie trudne jest oznaczenie roślin zasuszonych. Najpierw - w terenie - powinienem oznaczyć  roślinę (jeszcze zieloną) wg. klucza a fotografowanie powinno być ostatnią czynnością.  Fotografowanie tylko dla wydobycia samej formy ma niewielki sens.


Wglądówka (15x11 cm) na starym Kodaku RC.
Skan 2013 r.

Wglądówka (15x11) na starym Kodaku RC. Skan 2013 r.


Prawdopodobnie jest to Bniec biały albo Lepnica (Melandrium album) z rodziny goździkowatych - Caryophyllaceae? Ale może też być to coś zupełnie innego... 



Wglądówka (15x11) na starym Kodaku RC.
Skan 2013 r.

Zdjęcie (16x12) wywołane dogłębnie
na starym barycie Fotonu. Skan 2013

sobota, 21 września 2013

Studium natury. Celastraceae








Owoce trzmieliny pospolitej albo trzmieliny zwyczajnej (Euonymus europaeus L.) –  krzewu należącego do rodziny dławiszowatych (Celastraceae) rosnącego dziko w całej Europie. Owoce trzmieliny są trujące.

poniedziałek, 16 września 2013

Studium natury

A teraz z zupełnie innej beczki... Jakiś czas temu uświadomiłem sobie, że fotografia dokumentalna zaczyna mnie nużyć, nie tylko uprawianie ale nawet oglądanie. Zbyt dużo w tych projektach Institutu Tvůrčí Fotografie w Opawie, który chyba zdominował polską fotografię doc.







Ostróżka wyniosła  (Delphinium elatum L.)



*)

Na manowcach piktorializmu

Inspiracje są tak oczywiste, że nie zamierzam nawet się zapierać. Staram się jednak - od pewnego czasu - nie oglądać klasyka aby nie powtarzać jego kadrów. Dla mnie to rodzaj fotografii intymnej, przy której nie potrzebny jest wyrafinowany sprzęt ale też nie da się tego zrobić samym aparatem. Jakiś stół-warsztat musiałem sobie przygotować
Mógłbym powstającą kolekcję nazwać po prostu zielnikiem, lecz ta nazwa została już użyta przez Bogusia Biegowskiego ("Zielnik pilski", 2011). Chciałbym bezpośrednio nawiązać do początków fotografii i złozyć wielki ukłon W.H.F. Talbotowi. Przecież jedne z najwcześniejszych talbotypii (kalotypii) to po prostu odciski roślin na papierze światłoczułym. Z drugiej strony tego przedsięwzięcia jest Nowa Rzeczowość - kierunek, który inspiruje mnie wizualnie a jednocześnie prowokuje do polemiki z jego przesłaniem.
Metodę moich działań można by nazwać STUDIUM NATURY**).

 *) Skany oryginalnych zdjęć 10x15 cm z oprawą
**) Studium rozumiane jako pojęcie z dziedziny malarstwa. 

środa, 19 grudnia 2012

Inspiracje. Istota rzeczy - Albert Renger-Patzsch




Czas mamy około świąteczny, warto więc nieco wyhamować i rzucić spojrzenie wstecz, na jedno ze zjawisko z historii kultury, które ciągle jest żywe i bezustannie inspiruje.
Albert Renger-Patzsch (1897-1966) wraz z Augustem Sanderem i Karlem Blossfeldtem, był jednym z niekwestionowanych pionierów dwudziestowiecznej fotografii niemieckiej. Rzeczywiście, to co Sander osiągnął w fotografii portretowej oraz Blossfeldt w fotografii roślin, do tego doszedł Alberta Renger-Patzsch w wizualizacji przedmiotów i świata materialnego*). Jako jeden z twórców, opozycyjnego wobec ekspresjonizmu ruchu, który z czasem stał się znany jako Neue Sachlichkeit (Nowy Obiektywizm, Nowa Rzeczowość) dążył do dokładnego odwzorowania wyglądu obiektów, ich form, materiałów i faktury. Podstawowymi wyróżnikiem tej fotografii są czystość, odrzucenie wszelkich zapożyczeń od sztuk plastycznych. Dominujący wcześniej piktorializm zmierzał do interpretowania rzeczywistości, podczas gdy Nowa Rzeczowość stawiała sobie za cel dokładne odtworzenie rzeczywistości. Twórcy Nowej rzeczowości wykorzystywali  jedynie te procedury fotograficzne, techniczne i formalne, które przyczyniały się do uzyskania wrażenia przejrzystości zdjęć. Jasność, nieodłączna forma światła, ideał precyzji i obiektywizmu to kolejna cecha fotografii Renger-Patzcha.**) Kolejne to ostrość i obiektywizm, nierozłączne cechy charakterystyczne estetyki Nowej Rzeczowości.
Programowo odrzucał wszelkie dążenie fotografów do artyzmu a zarazem własne ambicje artystyczne, wierząc, że fotograf powinien starać się uchwycić istotę obiektu. Wzywał kolegów fotografów do dokumentowania, a nie uprawiania sztuki.





Najbardziej znanym dziełem Renger-Patzscha jest  album Die Welt ist Schön (The World Is Beautiful; Świat jest piękny), który stał się jedną z najbardziej znaczących książek fotograficznych kiedykolwiek opublikowanych. 
Publikacja z 1928 r. jest kolekcją stu fotografii, na których autor pokazał w bardzo dużych zbliżeniach rośliny i zwierzęta, fragmenty przedmiotów, części budynków i urządzeń, elementy instalacji przemysłowych oraz produkty i maszyny wytwarzane seryjnie. Wszystkie obiekty ukazane są z jasnością i dokładnością  cechującą zdjęcia naukowe. Fotografia redukuje świat do rzeczy a rzeczy do mechanizmu. W tym świecie nie miejsca dla człowieka, nie ma też miejsca dla społecznej głębi i subiektywizmu. Świat jest piękny, bo zanurzony jest w świetle, które uwydatnia kojące i harmonijne terytoria roślin i maszyn, ukrywając ludzkie rozterki i niepokoje. Zdaniem André Rouillé jest to spojrzenie, które zatrzymuje się na powierzchni rzeczy i przedmiotów **).





Albert Renger-Patzsch zaprezentował typologiczne podejście do fotografii dokumentalnej na długo przedtem zanim Bernd i Hilla Becher  pokazali światu swoje kolekcje cementowni i wież kopalnianych. Analizując zróżnicowanie form natury, pokazywał zarówno faliste linie kwiatów dalii i najeżone kolcami osty i kaktusy. Z drugiej strony dokumentował reprezentatywne obiekty przemysłowe ale i lasy, pola, łąki i pastwiska z okalającymi je drzewami i liniami kominów fabrycznych w tle. Pierwsi widzowie odbierali te obrazy z naiwną wiarę w harmonię całego stworzenia, dzisiaj widzimy raczej krajobraz kulturowy.
Mimo wyrzekania się artyzmu Renger-Patzsch uważany jest za jednego z największych i najbardziej wpływowych artystów fotografii XX w. Bardzo często łapię się na tym, że właśnie zrobiłem zdjęcie w stylu Renger-Patzscha :-)


Tekst zilustrowałem zdjęciami Alberta Renger-Patzscha z różnych stron i portali internetowych.

*) Ann Wilde, Jurgen Wilde i Thomas Weski w Albert Renger-Patzsch: Fotograf obiektywizmu
**) za André Rouillé. Fotografia. Między dokumentem a sztuką współczesną


wtorek, 5 czerwca 2012

Inspiracje. Wilson "Snowflake" Bentley. Pochwała wytrwałości.



W 1665 Robert Hooke opublikował album Micrographia z którego pochodzi pierwsza ilustracja. Tom zawierał szkice, praktycznie wszystkiego, co uczony mógł obejrzeć za pomocą najnowszym wynalazku swego czasu, mikroskopu. Znajdujące się w tej książce rysunki kryształów śniegu, po raz pierwszy ujawniły złożoność i skomplikowany symetrię krystalicznej struktury śniegu.
Po raz pierwszy płatki a właściwie kryształy śniegu sfotografowane zostały dopiero pod koniec XIX w. Dokonał tego bohater dzisiejszego artykułu, jeden z pionierów fotografii naukowej. Był rówieśnikiem artysty przypomnianego w moim poprzednim artykule. Podobnie jak Blosfeldt znalazł swoją niszę w mikrofotografii. Wilson Alwyn Bentley (1865-1931), bo o nim mowa, nigdy nie zajmował się zawodowo fotografią. Był rolnikiem z miasteczka Jericho w stanie Vermont.

  

Porównując pod mikroskopem płatki śniegu odkrył ich piękno i fakt że, każdy płatek podobnie jak kryształ jest arcydziełem konstrukcji a przez lata badań nie zdarzyło mu się znaleźć dwóch podobnych. Ich piękno trwa zaledwie chwilę, a po stopieniu jest utracone na zawsze. 
Bentley najpierw  próbował płatki śniegu rysować, efekty były jednak niezadowalające. Aby uzyskać wymarzone zdjęcia skonstruował maszynę będącą połączeniem mikroskopu z wielkoformatową kamerą mieszkową 


Z początku nie wiedział nic na temat fotografii. Ale dzięki wytrwałości i nauce na błędach powoli zbliżał się do swego celu. Nauczył się szybko  pracować aby zdążyć uwiecznić kryształek zanim zmieni on kształt, jak wykorzystać światło zastane, i jak uzyskać ostrość detali na krysztale za pomocą dużych wartość przesłony. Swój cel osiągnął  w czasie burzy śnieżnej 15 stycznia 1885 roku udało mu się sfotografować  pierwszy  kryształ śniegu.

Jeden z wielu - w sieci filmów - o Wilsonie Snowflake Bentleyu:



Bentley sfotografował  w ciągu całego życia ponad 5000 płatków śniegu, nie znajdując dwóch podobnych. Jego mikroskopowe  zdjęcia kryształków śniegu zostały zakupione przez uczelnie na całym świecie i stały się ilustracją do  wiele artykułów dla gazet i czasopism, w tym Scientific American i National Geographic.
W 1931 r. 2400 zdjęć Bentleya znalazło się w publikacji książkowej, której nakład został bardzo szybko wyczerpany a reprinty albumu sprzedawane są w Ameryce do dzisiaj. Wkrótce potem, dniu 23 grudnia 1931 r., Bentley zmarł w gospodarstwie rodzinnym w Jerycho. Ze względu na pracę nad kryształami śniegu, był  pieszczotliwie zwany  Snowflake Bentley.


Typologia płatków śniegu wg. Wilsona A. Bentleya

Prace Bentleya kontynuował od lat 30 XX wieku Ukichiro Nakaya. Badania kryształów śniegu prowadził jednak metodami ściśle naukowymi, dzięki jego pracy świat dowiedział się więcej na temat procesu powstawania kryształków śniegu.
Nakaya, fizyk jądrowy, w 1932 r. powołany został na stanowisko profesora na wyspie Hokkaido, na północy Japonii. Nie było tam jednak urządzeń do badań jądrowych. Niezrażony, Nakaya zwrócił swoją uwagę badacza na kryształki śniegu. Warto dodać, że opady śniegu są na Hokkaido bardzo obfite. Prowadząc szczegółowe i systematyczne obserwacje wyodrębnił i skatalogował główne rodzaje kryształów śniegu. Okazało się, ze ich kształt  zależy od wilgotności i temperatury.
W przeciwieństwie do Bentleya, Nakaya fotografował wiele różnych rodzajów kryształów śniegu, a nie tylko te, które wydawały mu się najpiękniejsze i najbardziej symetryczne.  Jego trwałym dorobkiem były jednak wyniki badań nad sztucznymi kryształkami śniegu powstałymi w warunkach laboratoryjnych. Z badań tych kryształków Nakaya był w stanie opisać morfologię kryształu w różnych warunkach środowiskowych. Dzięki temu dał niezwykle cenną wskazówkę dla zrozumienia fizyki powstawania kryształów sniegu.   Większość prac Nakaya została opublikowana w 1954 roku w książce  Snow Crystals: Natural and Artificial (Kryształy śniegu: Naturalne i sztuczne). Więcej >> oraz >>


Ukichiro Nakaya w swoim laboratorium na Hokkaido



Współcześnie prace Bentleya i Nakaya kontynuuje Kenneth Libbrecht >>

Kenneth Libbrecht / Corbis



sobota, 2 czerwca 2012

Inspiracje. Karl Blossfeldt

Roślina nigdy nie popadnie w jałowy funkcjonalizm; jej kształty są zgodne z logiką i użytecznością, ale jej pierwotna siła dąży do uzyskania najwyższej artystycznej formy.      (Karl Blossfeldt)


  Są tacy fotografowie, którzy osiągnęli mistrzostwo w tym rzemiośle, przy okazji. Karl Blossfeldt (1865-1932) był niemieckim rzeźbiarzem i wykładowcą. Edukację zawodową zaczynał jako praktykant w odlewni artystycznych form metalu w Mägdesprung, później studiował sztukę w Institute of Royal Arts and Museum w Berlinie.






Fotografia nie była więc jego głównym i pierwszym artystycznym zajęciem, a przygodę z nią zapoczątkowała znajomość z nauczycielem rysunku Moritz'em Meurer'em, w latach 1892-1896. Meurer, entuzjasta renesansowych kompozycji roślinnych, ornamentów, reliefów, intarsji - zaprosił Karla  Blossfeldt'a do współpracy przy opracowaniu podręcznika dla studentów. Ten, zamiast modeli, wykonał serię niezwykłych zdjęć roślin. Do ich wykonania sam wymyślił i skonstruował aparat  umożliwiający 30-krotne powiększenia. Fotografie Blossfeldt'a spodobały się Meurerowi, który włączył je do swej książki.
Od tamtego czasu Blossfeldt nie zaprzestawał wykonywania kolejnych zdjęć roślin. Powstało około 6000 fotografii łodyg, liści, płatków, korzeni. Miały mu one służyć jako pomoc naukowa podczas zajęć z rzeźby. Obrazy ukazują wielkie bogactwo i różnorodność form przyrody, doskonałość detali, jej oryginalność i subtelność. W typologii Blossfeldt'a znajdujemy zarówno formy proste i funkcjonalne jak i wybujałe, wręcz barokowe.


Świat sztuki nie od razu docenił wagę dzieła Blossfeldt'a. Pierwszej wystawy fotograficznej doczekał się dopiero w 1926 r. w Nierendorf Gallery w Berlinie.  Pierwsza publikacja  Urformen der Kunst ukazała się dwa lata później, gdy artysta miał już 63 lata. Album szybko stał się bestsellerem i uczynił autora sławnym niemal z dnia na dzień. 
Z czasem okazało się, że jest to jedną z najgłośniejszych i najważniejszych książek z dziedziny fotografii   XX wieku. Nowatorskie studia roślin Blossfeldt'a, zafascynowały współczesną mu awangardę, a on sam okrzyknięty został mianem prekursora Nowej Rzeczowości (Neue Sachlichkeit) w fotografii i całej sztuce lat 20-tych i 30-tych XX wieku i który stał w opozycji do ekspresjonizmu i abstrakcjonizmu.
Prace Blossfeldt'a do dzisiaj nie straciły na aktualności, są często - mniej lub bardziej świadomie - cytowane przez współczesnych atystów, natchnieniem i źródłem inspiracji. 

Film Karl Blossfeldt – Art forms in nature...



...i album z pracami  Blossfeldt'a w portalu photography-now >> 

                   
Więcej źródeł, np.: www.blossfeldt.infowww.wikipedia.org, Karl Blossfeldt page

..: Notatki z prowincji :..

Notatki z prowincji. Listy z Suicide City 1.

Świat się szybko zmienia, zmienia się internet, powoli zmienia się i ten blog. Od jakiegoś czasu staje się dla mnie - jak to kiedyś p...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy