czwartek, 22 sierpnia 2019

Notatki z prowincji. Small-town notes. WYSTAWA


Notatki z prowincji. Żyrardów miasto ogród 2014. 1/1, odbitka żelatynowo-srebrowa
Small-town notes. Żyrardów Garden City 2014, 1/1, Gelatinsilverprint, printed 2018
36x26 cm, pasepartout 40x50 cm 


Lech Szymanowski
Notatki z prowincji. Część 2
Wystawa fotografii


Szanowni Państwo, oferuję do ekspozycji moją wystawę "Notatki z prowincji. Część 2."
„Notatki z prowincji” to długoterminowy projekt fotograficzny, nad którym pracuję od co najmniej 15 lat. Pierwsza część wystawy miała premierę w 2017 roku w Muzeum Kultury Ludowej (Skansenie) w Osieku n. Notecią. W "Części 1" „Notatek z prowincji…” przewijały się trzy interesujące mnie tematy: pamięć i przemijanie, wielkopolska wieś, miejsca święte.
W "Części 2" rozłożenie akcentów jest nieco inne z racji tego, że "Część 2" jest - mówiąc kolokwialnie - raczej małomiasteczkowa; dotyczy pojęcia prowincji, miejsc gdzie czas ma inne znaczenie niż w rzeczywistości wielkomiejskiej. Czas wykonania fotografii jest mniej więcej ten sam, 2003-2018, fotografie do obu zestawów powstawały równolegle;  zaczynając tworzyć prezentowane cykle jeszcze nie wiedziałem, że linia podziału prze- biegać będzie między właśnie tymi tematami.


Notatki z prowincji. Żyrardów miasto ogród 2015. 1/1, odbitka żelatynowo-srebrowa
Small-town notes. Żyrardów Garden City 2015, 1/1, Gelatinsilverprint, printed 2018
36x26 cm, pasepartout 40x50 cm 

 W skład „Części 2” wchodzą zdjęcia z cykli: „Notatki z prowincji. Parki i ogrody”, „Notatki z prowincji. Żyrardów miasto ogród”, „Notatki z prowincji. Listy z Suicide City” i „Notatki z prowincji”. W skład wystawy wchodzą czarno-białe odbitki wykonane tradycyjnie - z użyciem aparatów analogowych i powiększalnika - techniką żelatynowo-srebrową oraz kolorowe i czarno-białe wydruki zdjęć wykonanych aparatami cyfrowymi. Swoją przygodę fotografią zaczynałem od tradycyjnej ciemni analogo- wej, ale gdy pojawiła się fotografia cyfrowa dość szybko i sprawnie, bez bólu zaadoptowałem ją dla swoich potrzeb, dlatego niektóre zdjęcia wykonane zostały za pomocą aparatów cyfrowych.
Wątkiem przewodnim 2 części notatek jest arkadia, parki i ogrody, miasta ogrody. Na co dzień człowiek miasta nie zdaje sobie sprawy jak ważna dla jego zdrowia psychicznego jest sztuczne wprowadzenie natury do przestrzeni miejskiej pod postaciami parków i ogrodów. Strefy wypoczynku, ładowania baterii, „Parki i ogrody” to temat niewyczerpany, więc, skupiłem się na kilku moich ulubionych zielonych strefach w Kołobrzegu, Radziejowicach, Poznaniu, Licheniu, Objezierzu…

Notatki z prowincji. Parki i ogrody. Radziejowice 2015-2018 1/1, odbitka żelatynowo-srebrowa
Small-town notes. Parks and garden. Radziejowice 2015, 1/1, Gelatinsilverprint, printed 2018
25x25 cm, rama 40x50 cm


Kolejny temat „Żyrardów, miasto ogród” to próba opisania szczególnego miejsca na Mazowszu, miejsca, które stało się  - zrealizowanym już w XIX wieku - założeniem miasta ogrodu. Kilka lat temu pojechałem dwukrotnie do Żyrardowa aby na własne oczy zobaczyć  i sfotografować co zostało z pięknej idei. Projekt podobnie jak pozostałe jest ciągle otwarty, w sprzyjających okolicznościach zamierzam się jeszcze wybrać do Żyrardowa.
„Listy z Suicide City” są opowieścią o miejscu w Polsce, w którym żyjemy z żoną od prawie 40 lat, gdzie urodziły się i wychowały nasze dzieci, wyjątkowym „small-town”, które trudno polubić, ale to właśnie tutaj stworzyliśmy nasz dom. Fotografuję tutaj niewiele, częściej eksperymentuję z materią fotograficzną. „Listy z Suicide City” są z pewnością najbardziej subiektywnym fragmentem wystawy. Na pier- wszy rzut oka zbiór ma charakter dokumentalny. Jednak jak już pisałem 3 lata temu "Nie roszczę sobie praw do dokumentowania czegokolwiek, ta wystawa ma być czymś na kształt wizualnego eseju, formą fotograficzną prezentującą rzeczywistość tylko i wyłącznie z mojego autorskiego punktu widzenia ".
Niektóre prace, skany wglądówek albo negatywów pokazywałem wcześniej na moim blogu i Instagramie ale nigdy w wersji ostatecznej, powiększenia lub wydruku. Wiele zdjęć nie było jednak nigdy reprodukowanych i pokazywanych komukolwiek, po raz pierwszy zaistnieją dopiero w przestrzeni wystawowej.
                                                                                                                

"Notatki z prowincji. Parki i ogrody. Bukareszt, Park Herăstrău 2017"
"Small-town notes. Parks and Gardens. Bucharest.
Herăstrău Park 2017"
29x21 cm /pasepartout 30x40 cm


|||| Wystawa jest gotowa do prezentacji, wszystkie prace są oprawione w passepartout i ramy, głównie 45x55 cm, 40x50 cm (30 szt.) i 30x40 cm (24 szt.). Ilość prac może być mniejsza, zależy od wielkości galerii.    

wtorek, 21 maja 2019

Bogdan Konopka (1953-2019)


Bydgoszcz, 25.01.2012. Wystawa fotografii Bogdana Konopki "Infeffabilis" w Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskigo w Bydgoszczy. Fot. PAP/T. Żmijewski


W niedzielę, w Paryżu zmarł, wybitny polski fotograf Bogdan Konopka. Przeciętny Polak, nawet ten zainteresowany kulturą i sztuką, słyszał o Konopce i jego twórczości mniej więcej tyle co Grünspan o Victorze Hugo...:

[Grünspan: Co słychać, panie Stein?
Stein: Victor Hugo umarł wczoraj.
Grünspan: Dużo zostawił?
Stein: Sześć milionów franków.
Grünspan: Ładny grosz! W czym?
Stein: W trzyprocentowej rencie francuskiej i w „suezach”.
Grünspan: Doskonały papier! W czym robił?
Stein: W literaturze.
Grünspan: Co?! He, he… W literaturze!?
Stein: Tak, bo to był wielki poeta, wielki pisarz.
Grünspan: Niemiec?
Stein: Francuz.
Grünspan: Ha! Prawda, ja zapomniałem. Przecież to jego ta powieść Z ogniem i mieczem. Mnie Merry czytała ładniejsze kawałki z niego.]

... może jeszcze mniej. Szkoda bo to jedna z tych postaci, która pozostawiła całe rzesze bardziej i mniej świadomych fotograficznych naśladowców i epigonów. Wraz Andrzejem Lechem i nieżyjącymi od niedawna Ewą Andrzejewską, Wojciechem Zawadzkim - Konopka był czołową postacią nurtu "fotografii elementarnej" *). Kiedyś ten rodzaj poszukiwań, pośrednio dzięki znajomości z Erykiem Zjeżdżałką, bardzo mnie inspirował; dzisiaj bardziej niż "Szary Paryż" preferuję wcześniejsze prace Konopki, właśnie te bliższe konceptualizmowi.


Bogdan Konopka, cyklu Rezonans (emigranci) Didier Skoczylas 1989


Za kilka tygodni odwiedzi nas  Natasza Ziółkowska-Kurczuk, autorka filmu "Zawód fotograf"**) (2015) w którym wraz z Marcinem Sudzińskim opowiada o historii lubelskiej fotografii. Fotograf młodszego pokolenia, Marcin Sudziński wyruszył do Paryża na spotkanie z Bogdanem Konopką, ale też po to, żeby dopełnić historię opowiadaną w filmie i odkryć na nowo Lublin poprzez Paryż. Nieoczekiwanie to zapętlenie stawia Lublin w szeregu wielkich miast europejskich, pokazuje na wspólne doświadczanie przestrzeni przez artystów bez względu na czas i kontekst społeczno-polityczny. Przestrzeń posiada swoją specyfikę i swój klimat, w końcu swojego ducha, które są ponadczasowe. Spotkanie Sudzińskiego z Konopką zajmuje znaczną część filmu, dzisiaj nieoczekiwanie staje się dokumentalnym śladem istnienia wielkiego choć nieznanego poza środowiskiem artysty.


Proponuję przypomnieć kilka cytatów pochodzących z wywiadów  Bogdanem Konopką:

Nadmiar światła zabija fotografię. Jeśli powiesi pani w oknie zdjęcie, poddane działaniu słońca po dwunastu miesiącach wyblaknie. Nie jest więc wcale tak, że fotografia to światło. Tym, co określa światło, jest cień. Im mniej na nim światła, tym zdjęcie jest ciekawsze.

Bogdan Konopka, z cyklu martwe natury 1981
(niezrealizowany kupon na 2kg.cukru)

Po okresie konceptualizmu, który trochę nas przydusił i rozpadł się pod koniec lat 80., przyszła pora na coś innego. Fotografia elementarna miała być powrotem do źródeł. Wraz z refleksją, którą mieliśmy po konceptualizmie, pojawiło się pytanie: jak tu wrócić do fotografii? Trzeba mieć namysł, być "światłoczułym na nowo", a nie mieć w głowie idee i wyrzucać je jedną po drugiej. To była próba grupowego powrotu skazana na katastrofę. Fotografia jest jednak osobistym zajęciem. Proszę zwrócić uwagę ilu egoistów, samolubów i narcyzów chwyta się za aparat. Grupowo trudno cokolwiek zrobić.

Jeszcze przed wyjazdem do Francji zrozumiałem, że tak naprawdę fotografia nie jest czarno-biała, tylko szara. Nie ma ani absolutnej bieli, ani absolutnej czerni. Nie da się pokazać w fotografii więcej niż czerń papieru. A bieli pani nigdy nie pokaże.

Bogdan Konopka, Lecons de Tenebres - Chalonne sur Saonne



Więcej o życiu i twórczości znajdziecie na Fototapecie: http://fototapeta.art.pl/2010/bko.php

Polecam też wywiad B. Konopki dla Vogue:
https://www.vogue.pl/a/bogdan-konopka-fotograf-w-ktory-w-ciemnosci-szuka-swiatla



Bogdan Konopka, Lecons de Tenebres - 1996






*) "Osobny nurt w polskiej fotografii, w latach osiemdziesiątych nazywany "fotografią elementarną", tworzą artyści głęboko zaangażowani w obserwacje natury. Cenią oni bezpośredniość i precyzję odwzorowania stanu natury, czemu powinna towarzyszyć umiejętność dostrzegania i analizy zjawisk w naturze oraz uchwycenie ich we właściwym momencie. Stosuje się tam na ogół tradycyjne wielkoformatowe kamery, a nawet fotografię otworkową (pin-hole), co traktowane jest też jako opozycja wobec najnowszych technologii elektronicznego zapisywania i przetwarzania obrazów. Chociaż czasami pojawiają się tutaj obrazy stylizowane na dawne epoki, to nurt ten stał się jak najbardziej współczesną propozycją, która była reakcją na oschłość konceptualnego fotomedializmu. Podkreśla się tutaj zarówno techniczną specyfikę fotografii, jak i głęboko osobiste przeżywanie świata. Do pionierów tego typu postawy w Polsce należeli: Wojciech Zawadzki (ur. 1950) i Andrzej Lech (ur. 1955), a obecnie bardziej znanymi autorami są też: Ewa Andrzejewska (ur. 1959), Janusz Leśniak (ur. 1947), Bogdan Konopka (ur. 1953), Marek Szyryk (ur. 1966).
Bliscy wyżej wspomnianemu typowi fotografii są także Stanisław Woś (ur. 1951) i Paweł Żak (ur. 1965), którzy jednak często inscenizują swoje fotografie i stosują fotomontaż. Ich styl można by nazwać neopiktorializmem z powodu dbałości o estetyczne opracowanie odbitek oraz odwołań do czystej wrażeniowości." (https://culture.pl/pl/artykul/fotografia-polska)
**) http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?film=1238162

..: Notatki z prowincji :..

Notatki z prowincji. Listy z Suicide City 1.

Świat się szybko zmienia, zmienia się internet, powoli zmienia się i ten blog. Od jakiegoś czasu staje się dla mnie - jak to kiedyś p...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy