Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batalhia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batalhia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 sierpnia 2025

Okno portugalskie


Lisbona, guma chromianowa 2024


Ten tekst, przygotowałem na otwarcie mojej wystawy "Okno Portugalskie" w kwietniu 2024, zamieszczam tutaj w celach dokumentacyjnych. Tekst w 2025 lekko przeredagowałem i uzupełniłem w sierpniu 2025 r.

Wystawa „Okno Portugalskie” w Muzeum Fotografii w Bydgoszczy, 5.04.2024 r.

Moja portugalska historia zaczyna się w 2012 roku w Obrzycku, miasteczku położonym w powiecie szamotulskim. Wybrałem się tam z żoną, aby zobaczyć na własne oczy okno, które znajduje się na pierwszym piętrze barokowego ratusza.

Okno, a w zasadzie jego obramowanie, pochodzi z 1527 roku. Zostało ono przeniesione w całości z klasztoru Batalha w Portugalii. Kupił je i przywiózł do Obrzycka w 1847 roku hrabia Atanazy Raczyński (1788-1874). Ten zamożny arystokrata był politykiem i dyplomatą związanym z dworem Hohenzollernów, ale przede wszystkim był wielkim miłośnikiem i kolekcjonerem sztuki. Jako ambasador pruski w Lizbonie i Madrycie napisał pierwszą historię sztuki Hiszpanii i Portugalii.

Portugalskie okno w Obrzycku wykonano w stylu manuelińskim. Nazwa tego stylu pochodzi od króla Portugalii, Manuela I Szczęśliwego, który intensywnie finansował morskie wyprawy handlowe. Przyczyniły się one do wzbogacenia i rozbudowy imperium, które stało się obok Hiszpanii największą potęgą ówczesnego świata.

Przykład stylu manuelińskiego, cyjanotypia + guma chromianowa 2025

Bogactwo Portugalii wpłynęło na wszystkie dziedziny życia, w tym na późnogotycką architekturę. Była ona zdobiona osobliwymi ornamentami, inspirowanymi morską fauną i florą oraz elementami żeglarskimi. Styl manueliński był swoistym połączeniem późnego gotyku z elementami orientalnymi, roślinnymi, a nawet marynistycznymi. Odzwierciedlał potęgę Portugalii na morzach, dlatego wśród ornamentów często pojawiały się morskie glony, algi, muszle, korale, sieci, liny okrętowe i girlandy z roślin morskich, obok tradycyjnych kandelabrów, medalionów, gryfów, liści roślin i postaci ludzkich.

Ornamenty miały swoją symbolikę: Karczochy symbolizowały odrodzenie i zmartwychwstanie, winogrona symbolizowały Baranka Bożego. Owoce granatu symbolizowały płodność a szyszki symbolizowały płodność i nieśmiertelność. Styl manueliński narodził się w klasztorze Batalha i stamtąd rozprzestrzenił się na całą Portugalię. Najbardziej spektakularne przykłady można znaleźć w klasztorach w Belém i Tomar. Styl ten doskonale zachował się również w byłych portugalskich koloniach, np. w Safi w Maroku, w Funchal na Maderze, w indyjskim Goa czy w Mozambiku.


Historia okna z Obrzycka

Zdjęcie okna z Obrzycka zamieściłem na swoim blogu. Na początku 2015 roku otrzymałem e-maila od dr. Orlindo Jorge, kustosza muzeum Batalha, który prowadził wtedy badania nad architekturą cywilną w tym mieście. Obrzyckie okno było częścią jego badań, więc poprosił mnie o bardziej szczegółowe zdjęcia detali. Zależało mu na zrozumieniu symboliki zawartej w obramowaniu. Z późniejszej korespondencji dowiedziałem się, że okno z Obrzycka jest jedynym zachowanym z klasztoru Batalha! Wcześniej Orlindo prosił o pomoc polską ambasadę w Lizbonie, ale jego prośby zostały zignorowane.

Okno portugalskie w Obrzycku, guma chromianowa 2024

Dr Orlindo Jorge napisał, że okno w Obrzycku tworzyło całość z balkonem, który do dziś istnieje w klasztorze Batalha. Zostało ono wykonane na zamówienie króla Portugalii, a zaprojektował je architekt João de Castilho. W Batalha było kilka takich okien, ale żadne nie przetrwało do naszych czasów. Jedyne, i do tego świetnie zachowane, znajduje się w Obrzycku w Polsce. Zima 2015 roku była dość mroźna i obawiałem się, że nie będę mógł pojechać do Obrzycka, więc uruchomiłem „łańcuszek ludzi dobrej woli”. Ostatecznie zdjęcia detali wykonał fotograf Krzysztof Koryl z pobliskiego Kaźmierza. Wyniki swoich badań Orlindo Jorge opublikował ze współpracownikiem Pedro Redolem w portugalskim periodyku naukowym „Cadernos de Estudos Leirienses”. Artykuł dotyczył „naszego okna” oraz dwóch innych z miasta Batalha, które również pochodziły z pierwszej połowy XVI wieku. Zachowały się one do dziś, chociaż budynki, dla których zostały pierwotnie wykonane, już dawno nie istnieją.

Od tego 2015 roku Portugalia co jakiś czas przyciągała i kusiła członków naszej rodziny. Kilka lat temu nasza córka, po latach pracy w różnych międzynarodowych korporacjach, zamieszkała w okolicach Lizbony. Dzięki temu mogłem kilkakrotnie odwiedzić Lizbonę i kilka innych miejsc w Portugalii.

Klasztor Batalha, guma chromianowa 2024


Wystawa „Okno portugalskie”

Moja wystawa gum chromianowych „Okno portugalskie” to zbiór prac przygotowanych specjalnie dla Muzeum Fotografii w Bydgoszczy. Jest ona efektem dwóch wyjazdów do Lizbony i jej okolic w 2023 roku i stanowi wstępny zarys większej prezentacji. Prace te to kolorowe impresje, które odnoszą się do mojej fascynacji barwami Portugalii. W Lizbonie, Sintrze i Costa da Caparica odnalazłem najczystsze żółcie, czerwienie, błękity i zielenie. Starałem się przenieść te wrażenia na obrazy w technice gumy chromianowej.

Guma chromianowa to nie tylko kolory, ale i faktura papieru oraz warstw światłoczułych. Jest to technika kapryśna i trudna, wymagająca cierpliwości, dająca niepowtarzalne efekty, ale też mnóstwo satysfakcji.

Kilka dni po otwarciu wystawy „Okno portugalskie” w Muzeum Fotografii w Bydgoszczy, koło zdarzeń się zamknęło, historia dobiegła końca, znalazłem się w miejscowości Batalha i spotkałem się z Pedro Redolem, kustoszem Muzeum w Batalha. Spotkanie było niezwykle serdeczne. Podczas rozmowy przed wejściem do Katedry w Batalha, dr Pedro podczas swoistej wizji lokalnej pokazał nam gdzie stały budynki i mogło 500 lat wcześniej być okno z Obrzycka. W końcu zwiedziliśmy historyczne miejsce, gdzie w sarkofagach spoczywają królowie i królowe Portugalii, w tym słynny Henryk Żeglarz. Z tamtego pobytu powstały kolejne zdjęcia, które z czasem przekształciłem w obrazy gumowe i cyjanotypowe. Dzisiaj w sierpniu 2025, wystawa "Okno portugalskie" jest znacznie bogatsza, przybyło wiele nowych prac a kilka z Bydgoskiej wystawy wymieniłem na ich nowsze, może i lepsze wersje?

 Z cyklu "Pescadores" z Costa da Caparica, guma chromianowa 2025


Moja droga do technik szlachetnych

Przez całe moje fotograficzne życie zajmowałem się fotografią dokumentalną i reporterską. W pewnym momencie poczułem, że ten rodzaj fotografowania przestał sprawiać mi satysfakcję. Wiosną 2020 roku, gdy świat poddał się pandemii COVID-19, poczułem, że zamknięcie instytucji i praca zdalna stworzyły mi wyjątkową okazję do zrealizowania jednego z porzuconych pomysłów – poznania i „przerobienia” kilku technik historycznych.

Niebieskie łódki na Costa da Caparica, guma chromianowa 2023


Zacząłem od najprostszych: cyjanotypii, lumenprintów, kalotypii i brązu vandycka. W końcu trafiłem na gumę chromianową, która wydawała mi się jednocześnie niezwykle szlachetna i archaiczna. Początki były zniechęcające, ale z czasem, zaopatrzony w coraz lepsze materiały i sprzęt, zacząłem małymi krokami poznawać i opanowywać tę kapryśną i nieprzewidywalną technikę. Po niezliczonej ilości eksperymentów z pigmentami i papierami, moje obrazy gumowe zaczęły powstawać dokładnie tak, jak to sobie zaplanowałem.

Z dr Pedro Redol przed katedrą w Batalha, kwiecień 2024

Na początku tworzyłem jedno- i wielowarstwowe gumy monochromatyczne. Podobnie jak wielu twórców, opracowałem własny sposób otrzymywania gum jednowarstwowych, inspirowany „gumą paryską”. O swoich pierwszych doświadczeniach pisałem na bieżąco na swoim blogu.

Założyłem też Pracownię Technik Szlachetnych i Historycznych przy Miejskim Domu Kultury w Wągrowcu, gdzie dzieliłem się swoimi doświadczeniami z grupką entuzjastów. Po moim przejściu na emeryturę pracownia działa nadal pod kierunkiem młodszego kolegi, a ja przeniosłem swoją aktywność twórczą do własnej pracowni „LAB. ARCADIA. PROGRESS + LUMEN + ARS”.

Z czasem zainteresowałem się gumą kolorową, pierwszą techniką fotograficzną pozwalającą na uzyskiwanie kolorowych obrazów. Dzięki współczesnej technologii komputerowej, która w prosty sposób umożliwia drukowanie wyciągów barwnych, wykonanie kolorowej gumy stało się znacznie prostsze niż 150 lat temu. Problemy techniczne z gumą kolorową są zupełnie inne niż w przypadku monochromatycznej, ale czuję, że jestem na dobrej drodze do ich opanowania. W mojej gumie kolorowej wiodące tematy są te same, co w mojej fotografii tradycyjnej, a więc: „Parki i ogrody”, martwa natura, miejsca święte, miejsca opuszczone i portrety. Teraz jednak wybieram bardzo kolorowe motywy67. Na wystawie w Muzeum Fotografii w Bydgoszczy pokazuję właśnie kilka takich prac.


Lech Szymanowski

LAB. ARCADIA

PROGRESS

LUMEN

ARS


..: Notatki z prowincji :..

Notatki z prowincji. Listy z Suicide City 1.

Świat się szybko zmienia, zmienia się internet, powoli zmienia się i ten blog. Od jakiegoś czasu staje się dla mnie - jak to kiedyś p...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy