sobota, 3 września 2016

Historie pomorskie. Święta Góra Polanowska





Boh trojcu lubit'. Święta Góra Polanowska, Rowokoł k. Smołdzina i Góra Chełmska k. Koszalina to trzy święte góry Pomorza, których dzieje są podobne i połączone.
Jak to zwykle bywało, najpierw były miejscami kultu pogańskiego, a po zasiedleniu Pomorza przez Kaszubów czczono tutaj słowiańskiego boga Belbuka (po kaszubsku imię oznaczało Białego Boga).
Jak wyobrażali sobie tego boga Pomorzanie, zobaczyć można w Muzeum Regionalnym w Szczecinku, gdzie znajduje się kamienny posąg Belbuka, wyłowiony przez rybaków z jeziora Lubicko Wielkie*) w 1925 r. z . Według legendy, w przeszłości posąg Belbuka znajdował się u stóp wiekowego dębu na szczycie Sosnowej Górki. W okresie chrystianizacji, być może z inspiracji Ottona z Bambergu, obiekt kultu miejscowych mieszkańców został wrzucony do jeziora. 




W tamtych czasach powszechna praktyką było - na miejscach czczonych przez pogan  - stawianie katolickich świątyń. Pisał o tym Czesław Miłosz - zanim powstały gotyckie katedry, w innych człowiek modlił się świątyniach: „Świątynia / W gąszczu klęcząc adorowali pochody na niebie”.
Ewa Dryglas, autorka rozprawy doktorskiej o Miłoszu, interpretuje słowa poety następująco:  gąszcz, puszcza, staje się tu świątynią, nad którą wznosi się niebo, które było wówczas bliżej niż dziś – bóstwa nie kryły się przed człowiekiem, który mógł być świadkiem ciągłych epifanii – być może „pochody na niebie” są właśnie takimi objawiającymi się pochodami bóstw. Ten obraz: klęczący w gąszczu ludzie, pogrążeni w adoratio caelorum – to obraz uniwersalny, ukazujący człowieka jako istotę adorującą: „[…]każdy, przez samo swoje człowieczeństwo, z głębokiej potrzeby, jest stworzeniem adorującym[…]”.
W stanie Natury Pierwszej człowiek mógł dostępować epifanii. Odtąd już zawsze będzie tęsknił do tych chwil, próbując je przywrócić, oczekując ich powrotu.


   

 

Święta Góra - temat uniwersalny

Symbolika góry jest w zasadzie uniwersalna na całym świecie. Klasyk, Mircea Eliade, zauważył że Święta Góra znajduje się w centrum świata prawie każdej mitologii. Góra jest bliżej nieba, jest miejscem gdzie zbierają się chmury i skąd rozlega się grzmot, góry posiadają świętą moc na ich szczytach często mieszkają bogowie. 
Góry, nie tylko te najwyższe, z racji swej wysokości, potęgi i majestatu, od zawsze stanowiły symbol związku między niebem a ziemią, jak również duchowego rozwoju. Dzika przyroda, sięgające chmur szczyty, zapierające dech w piersiach widoki, rytm wznoszących się i opadających zboczy dają poczucie wolności i jedności z naturą, a także pobudzają do refleksji i przemyśleń. (Piotr Gawłowski)

W górach „poczucie czasu zatraca się: czas się jakoś rozwiewa i rozpyla, a nie spieszy, jak jednowymiarowy szereg chwil i godzin uciekających jedna za drugą, lecz rozdzwania się, jak chór kościelny, czasem się cofa, wdzięcznie przeciągając w tańcu rytmicznym i odwraca się, jakby dziecko we śnie uśmiechnięte. To znów rozwija się, rozpościera jak wachlarz i rozszerza po łąkach - nie czas to, lecz - fala wieczności. (S. Vincenz) 
Czas rodzi się w chwili, gdy powstaje pierwszy przejaw kategorii istnienia. Człowiek symbolicznie biorąc udział w akcie zniszczenia i stworzenia na nowo świata sam był tworzony na nowo. Zanurzał się w świętym czasie. Stawał się świadkiem kosmogonii. Wskutek dorocznego powtarzania kosmogonii czas ulegał odnowieniu. Czas prapoczątku jest czasem kosmogonii - to chwila, w której objawia się świat. Czas kosmogoniczny jest wzorem wszelkiego czasu świętego. (M. Eliade)
Czas górski jest więc świętym czasem. Trwa on bez końca.
(S. Vincenz)




Sanktuarium Maryjne na Świętej Górze Polanowskiej

Pielgrzymka na Świętą Górę Polanowską nie należy do zbyt forsownych, góra wznosi się około 1,5 km od centrum Polanowa; w najwyższej miejscu liczy 156 m n.p.m., do polany na szczycie idzie się kilka minut, mijając po drodze 20 figurek stacji różańcowych wykonanych przez Józefa Walczaka, ludowego artystę z Więcborka.
Na Pomorzu, pierwsze kościoły katolickie, najczęściej poświęcone były Matce Boskiej, do której ze szczególną atencją modlą się Kaszubi do dzisiaj. Początki kultu Matki Boskiej na Świętej Górze Polanowskiej sięgają 2 połowy XIII w. Prawdopodobnie jeszcze przed 1270 r. wzniesiony tutaj pierwszy, drewniany kościół poświęcony Najświętszej Maryi Pannie. Założyciel miasta Polanowa, Piotr Święca, ufundował w 1321 r. kościół i klasztor oraz inne dobra w okolicy - m.in. prawo połowu ryb na jeziorach Bobięcińskim, Kamienno i Żydowskim (Kwiecko) - cystersom z Pelplina.
Fundamenty kościoła są widoczne w ogólnych zarysach do dnia dzisiejszego. Nic nie wiadomo o wyposażeniu świątyni, nawet tego, czy przedmiotem kultu była namalowana ikona, czy rzeźba Matki Boskiej?




Przekazy mówią jedynie o figurkach Dwunastu Apostołów wykonanych ze szczerego złota, o uzdrawiającej wodzie ze źródełka, a także o wiecznie otwartych dla pielgrzymów drzwiach kościoła.
Znane są dwa przypadki skierowania do Sanktuarium grzeszników po odpuszczenie grzechu zabójstwa, miało to miejsce w 1435 i 1485 r. Wprowadzenie wyznania ewangelickiego, jako obowiązującego w księstwie Gryfitów, nastąpiło później niż w innych częściach Pomorza, stało się to dzięki opiece nad tym miejscem ostatniego katolickiego biskupa kamieńskiego Erazma von Manteuffla (zmarł w 1544 r.). Spokrewnieni z nim właściciele tej okolicy nie spieszyli się z wprowadzeniem nowej wiary. Koleją rzeczy, miejsce kultu maryjnego, okazało się niepotrzebne ewangelikom i z czasem zamarło oraz popadło w ruinę.







Po 1946 r. stanął na polanie drewniany krzyż, zamieniony później na metalowy ale dopiero po 1989 roku rozpoczęto działania mające spowodować przywrócenie kultu Maryjnego na Świętej Górze Polanowskiej. Orędownikiem sprawy był śp. ks. kard. Ignacy Jeż, który to zadanie powierzył o. Januszowi Jędryszce, proboszczowi franciszkańskiej parafii MB Częstochowskiej w Darłowie. Podczas wizyty w Pelplinie (6.06.1999 r.) Papież Jan Paweł II wyświęcił kamień węgielny pod budowę obecnej świątyni i pustelni franciszkańskiej.
Sanktuarium Matki Boskiej Bramy Niebios konsekrował 12 czerwca 2010 r. ks. biskup diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Edward Dajczak.
Drewniany klasztor, otaczająca przyroda, proste i surowe warunki życia, wszechogarniająca cisza, to idealne miejsce na spotkanie Boga. Dlatego właśnie franciszkanie wybrali to miejsce.




Na koniec proponuję lekturę rozważań ojca Jędryszka,  franciszkanina z pustelni na Świętej Górze, które ukazały się w Polanowskich Wiadomosciach Samorządowych (nr 6/2016)

Ojciec Janusz Jedryszek: Przecież góry są bliżej nieba

Cisza, która nie jest milczeniem

Pustelnia jest miejscem kontemplacji, które pozwoli wejść w wielką ciszę Boga i zatopić się w głębokiej modlitwie. Pustelnik zamyka się w pustelni zabierając ze sobą ludzkość. Przywodzi tę ludzkość przed Boga, z całym jej cierpieniem, smutkiem, radością – ze wszystkim. W dzisiejszych czasach miejsce takie jest nam wszystkim bardzo potrzebne. Ktoś powiedział: „Ten, który nie ukochał milczenia, nie potrafi słuchać drugiego, a dar jego miłości ulega skrępowaniu". Ileż prawdy jest w tych słowach.'. Jak ukochać owo milczenie"?



Człowiek współczesny nie potrafi pozostać sam ani wytrzymać milczenia. Dlaczego tak się dzieje? Z jednej strony - milczenie jest czymś, co może zdemaskować duchową pustkę czy odsłonić wadę. W samotności człowiek poznaje siebie. Milczenie ma również moc obnażania ludzkiego zła, niedoskonałości, pożądań, obnażania obecności demona. A przecież tego, tak bardzo się lękamy. Z drugiej strony - nie umiejąc milczeć, nie potrafimy też, a może przede wszystkim, słuchać. I choć mówimy tym samym językiem - nie rozumiemy się. Atakujemy innych dźwiękami, sami jesteśmy atakowani, ale nie słyszymy słów. A dzieje się tak dlatego, że nie ma podstawowego warunku porozumienia - słuchania. Do tego potrzebna jest cisza, lecz w ciszy nie znajdujemy sobie miejsca, boimy się jej. Dziecko, zanim nauczy się mówić, najpierw przez kilka miesięcy słucha, uczy się, poznaje otoczenie słuchając. Człowiek ma dwoje uszu i jedne usta, powinien więc mniej mówić a więcej słuchać.
 

 

W ludzkich umysłach, sercach i duszach jest tak wiele hałasu, że nie słychać ani drugiego człowieka ani Bożego głosu. By uzdrowić tę sytuację, by na nowo osiągnąć porozumienie, musimy znaleźć miejsce, przestrzeń ciszy, by człowiek nauczył się na nowo milczeć i słuchać. Takim Sanktuarium Ciszy i Kontemplacji jest pustelnia.
Pustelnia --> Uczy skupienia, ciszy, kontemplacji, by usłyszeć na nowo słowo. (...) Drzwi pustelni na Górze Polanowskiej są zawsze otwarte, dla każdego , kto do nich zapuka (...) Potrzebujący zawsze znajdzie tu i wsparcie i duchowe pocieszenie.

Ikony i lapidarium






 












Ojciec Jędryszek od samego początku tworzy na Świętej Górze ekumeniczne lapidarium, ostatnio na Górze Polanowskiej stanął chaczkar, ormiański kamień krzyżowy. Więcej w reportażu G. Preder Chaczkar jak kawałek Armenii ---->


Święte źródełko na Górze Polanowskiej

Inspiracje, źródła, zdjęcia

Dziś św. Górę Polanowska z Sanktuarium MB Trzykroć Przedziwnej na Górze Chełmskiej łączą 2 szlaki: pieszy im. Jana Pawła II oraz Pomorska Droga św. Jakuba (odnoga południowa z Koszalina do Sławna przez Polanów), na wzór średniowiecznych europejskich szlaków pielgrzymkowych wiodąca do Composteli. 
Temat Góry Polanowskiej jest niezwykle bogaty w fakty historyczne, zapiski etnograficzne, podania i legendy, kojarzy się natychmiast z rozważaniami o miejscach świętych, sacrum i profanum, wiąże się z początkami chrześcijaństwa, postacią i działalnością Ottona z Bammbergu - misjonarza Bolesława Krzywoustego na Pomorzu, cystersami, objawieniami maryjnymi, reformacją, pustelnikami i pielgrzymkami. Materiałów jest mnóstwo, również w sieci np. Święta Góra w Planowie. Tomasz Siemiński. pdf --->
Pustelnia – Góra Polanowska --->

Zdjęcia wykonałem rożnymi technikami i aparatami, cyfrowymi, tradycyjnymi a nawet telefonami w czasie kilku odwiedzin Góry Polanowskiej w latach 2011-2016

*)  Jezioro Lubicko Wielkie znajduje się, koło wsi Łubowo, w pobliżu Bornego Sulinowa (w 1925 Gross Born)




Na Świętej Górze Polanowskiej




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

..: RAPID :..

Notatki z prowincji. Jeszcze mniejszy obrazek

SC, 13.04. 2016 (skan) Jakub Dziewit w drugiej części swojej książki Aparaty i obrazy. W stron kulturowej historii fotografii ...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy