piątek, 5 lutego 2016

Autor udostępnia książkę o Kwartalniku Fotografia



Latem ubiegłego roku Krzysztof Szymoniak niespodziewanie zniknął. Niechętnie odpowiadał na telefony i e-maile. Zaczęliśmy podejrzewać, że dzieje się z nim coś niedobrego. Sytuacja wydawała się podobna jak w filmie Porwanie Michela Houellebecqa. Szymoniak nie został porwany a z Gniezna nie wyjechał, zaszył się w swojej pustelni przepuszczając jedynie szczątkowe informacje, że intensywnie nad czymś pracuje. Tajemnica wyjaśniła się gdy Krzysztof zwrócił się do mnie (i do kilku jeszcze osób) z prośbą o kilka refleksji na temat roli jaką w fotograficznym rozwoju odegrał nieistniejący "Kwartalnik Fotografia". 




W odpowiedzi na apel Krzysztofa napisałem wtedy: "Kwartalnik Fotografia" ma w moim domu specjalna półkę na strychu, grzbiety pisma zajmują kilkanaście centymetrów, nie udało mi się zdjąć z półki wszystkich numerów na raz, ich waga okazała się ponad moje siły. Kilka chwil później wertując wybrane ‘na chybił trafił’ numery odniosłem wrażenie, że ich zawartość stanowi kompendium i zapis ważnego okresu polskiej i światowej fotografii; czasu kiedy fotografia zaczęła wybijać się na niepodległość. Jeszcze w 10 numerze Zbigniew Tomaszczuk  ubolewa nad niedocenianiem fotografii przez kuratorów i krytyków sztuki jako osobnej dziedziny sztuki. Zaledwie kilka lat później gdy ukazał się ostatni numer wrzesińskiego pisma fotografia istniała na salonach zajmowała w mediach nie mniej miejsca niż inne sztuki wizualne. Co prawda przeciętny odbiorca kultury w Polsce nie kojarzy z fotografią nazwisk innych niż Niedenthal, Sikora i Tomaszewski to przełom propagandowy już się dokonał. Niemała w tym zasługa "Kwartalnika", jego rola popularyzacyjna i edukacyjna dla fotografii jest niepodważalna. Regularne czytanie "Kwartalnika Fotografia" zacząłem dopiero od numeru 10 (2002), zbiegło się to z koniecznością znalezienia dla siebie nowego sposobu ekspresji dla skrępowanej kreatywności.

Jedne drzwi się zamknęły inne otwarły,  fotografia którą dotąd traktowałem hobbystycznie stawała się  coraz ważniejsza w moim życiu. Z czasem okazała się najważniejsza i co istotne - podążając  za Henrykiem Królem - prywatną „oazą wolności”. Temu procesowi KW cały czas towarzyszył.  "Kwartalnik Fotografia", regularne odwiedziny w Galerii PF i na poznańskim Biennale Fotografii oraz udział w bezpośrednich spotkaniach z twórcami stały się filarami na których opierała się moja spóźniona edukacja fotograficzna. W KW znajdowałem nie tylko inspiracje dla własnych poszukiwań, również zjawiska i nazwiska warte spotkania i pokazania u siebie „na wsi”.

Grupa  autorów piszących do "Kwartalnika" zawsze była elitarna i niewielka, ale za to doborowa.

Najważniejsze dla mnie pozostały jednak numery, z okresu gdy pismo prowadził Eryk; jedna z tych kilku osób, które wywarły wpływ na moje poznawanie i myślenie o fotografii.

Wiele tekstów KW ciągle nieźle się czyta, zdarza mi się do nich wracać w swojej  codziennej pracy instruktora fotografii; numer jeden pozostaje rozmowa ze Zbigniewem Liberą z numeru 15/2004. (...)

SC, 11.08.2015

Na okładce 31. numeru Kwartalnika Fotografia - Yang Yongliang "Phantom Landscape/USA Series". fot. Anna Biała (źródło Fototapeta)

Wkrótce dowiedzieliśmy się, że kilka wiosennych i letnich miesięcy życia Krzysztof poświęcił na przygotowania, zbieranie i porządkowanie materiałów, rozmowy z Waldemarem Śliwczyńskim i pozostałymi redaktorami naczelnymi, autorami tekstów i w końcu pisanie książki - nie monografii, ale za to obszernego kompendium wiedzy o tym zasłużonym czasopiśmie.
Pod koniec lata otrzymaliśmy najpierw fragmenty a potem pdf całej książki; do tej pory nie zdawaliśmy sobie sprawy jak tytaniczną pracę wykonał by opisać fenomen wydawanego przez 13 lat, w prowincjonalnej Wrześni, jednego z najważniejszych czasopism poświęconych fotografii artystycznej.

Wkrótce pojawiła się również zła wiadomość - wydanie książki w Wydawnictwie Kropka jest w najbliższym czasie niemożliwe. Inne rozwiązania okazały się dla autora niesatysfakcjonujące lub wymagające zbyt wielu kompromisów. Ostatecznie Krzysztof Szymoniak  zdecydował się wydrukować, w formie papierowej, na własny koszt, jedynie 50 egz. dla bibliotek i autorów zawartych w książce tekstów i wspomnień. Ponadto autor zdecydował się umieścić e-booka w formie pliku pdf w sieci do ściągnięcia lub czytania on-line za darmo.
Na prośbę i za zgodą Krzysztofa Szymoniaka kopię książki umieściłem w swoich dokumentach Google i udostępniam pod linkiem (https://drive.google.com....=sharing). Plik można pobierać za darmo, czytać i rozpowszechniać do woli. Za kilka dni, po opublikowaniu nowego postu, link pojawi się w menu z prawej strony tego bloga.
Link alternatywny - Bez przysłony - na issuu >> lub książka do czytania on line...

W razie chęci nabycia książki w wersji papierowej (50 PLN) proszę kontaktować się bezpośrednio z autorem, Krzysztofem Szymoniakiem <krzysztof.b.szymoniak@gmail.com>




Książka Krzysztofa Szymoniaka o Kwartalniku Fotografia nosi tytuł Bez Przysłony. 13 lat "Kwartalnika Fotografia"; ma 412 stron i składa się z trzech części: eseju wprowadzającego w temat czasopiśmiennictwa artystycznego i fotograficznego, prehistorię i początki Kwartalnika Fotografia; mamy więc historię powstania, rozkwitu i upadku czasopisma; w części drugiej znajdujemy rozmowy z redaktorami naczelnymi, autorami i współpracownikami w tym wywiad rzeka z wydawcą Waldemarem Śliwczyńskim; wyjątkowego smaczku dodają zamieszczone w książce obszerne fragmenty Pamiętnika wydawcy i redaktora W. Śliwczyńskiego; niezwykle cenna jest (co docenimy za lat kilka) trzecia część z antologią książek, indeksami autorów, indeksami autorów fotografii i dokumentacją fotograficzną, indeksem rzeczowym.

Bez przesłony jest pomnikiem wystawionym Kwartalnikowi a pracy i zaangażowania w pismo Waldemara Śliwczyńskiego nikt już nie powinien umniejszać. Krzysztofowi udało się spojrzeć na historię Kwartalnika... z wielu stron, różnorodność relacji  i opinii stanowią o wartości tego wydawnictwa


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

..: RAPID :..

Notatki z prowincji. Jeszcze mniejszy obrazek

SC, 13.04. 2016 (skan) Jakub Dziewit w drugiej części swojej książki Aparaty i obrazy. W stron kulturowej historii fotografii ...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy