poniedziałek, 2 marca 2015

Wykopaliska. W poszukiwaniu metody


Nr 03, pinhole naświetlane 48 h, skan odwrócony odbitki stykowej 8x8 cm.

W paczce ze starymi materiałami od p. Antoniego Ruta było również coś takiego:

Płyty Fotonu DIA, zdjęcie z archiwum Allegro


Iliński pisze, że materiał ten miał czułość zaledwie, około 1 DIN/ASA, służył do prezentowania podświetlanych przeźroczy w podświetlanych gablotach. Szybki szklane mają wymiary 8x8 cm, pakowane były w pudełka po 12 szt., dają od razu obraz pozytywowy.
Po co najmniej 50 latach od wyprodukowania spodziewałem się potwornej straty czułości i sporego zadymienia. Płytki w pierwszej paczce były posklejane, trudno było się zorientować z której strony jest emulsja, Okazało się, że nie jest tak źle, trzeba tylko znaleźć metodę. Format nijak nie pasował do moich aparatów, zdecydowałem się więc na pinhole. Poczułem się trochę jak Joseph Nicéphore Niépce, zacząłem od naświetlania ok. 24 godzinnego (w tym noc). Wywołałem w raz użytym ID11(1+1), strzał okazał się udany. Obraz na Numerze Pierwszym był dość zadymiony i bardzo delikatny, do tego tylko na połowie płyty. Największym problemem do rozwiązania jest zbyt energiczne działanie utrwalacza, który dość znacznie osłabia a nawet psuje obraz. Na szczęście łatwo kontrolować czas wywołania, materiał Foton DIA obrabiać można w świetle zielonym lub oliwkowym, na które te płyty są nieczułe. Na płytkach od razu pojawił się obraz pozytywowy. Ostateczny efekt trudno przewidzieć, bo nie wiadomo w którym miejscu i w jakim stopniu emulsja na płycie jest uszkodzona. Zeskanowany Numer Pierwszy:


Nr 01, pinhole naświetlane 24 h, skan odwrócony odbitki stykowej 8x8 cm.

W 1816 roku Nicéphore Niépce rozpoczął eksperymenty nad utrwaleniem obrazu, otrzymywanego w camera obscura. Swoje badania przeprowadzał w laboratorium na terenie rodzinnej posiadłości Le Gras w Saint-Loup-de-Varennes koło Chalon. To właśnie widok z okna tej pracowni próbował utrwalić na pokrytym substancją światłoczułą podłożu, umieszczonym w camera obscura. Podłożem tym był początkowo papier, ale otrzymywane obrazy okazywały się nietrwałe i były negatywami, z których Niépce'owi nie udawało się uzyskać pozytywów. Jako podłoża używał także metalowych i kamiennych płytek. Eksperymentował także z asfaltem syryjskim, który w miejscach wystawionych na działanie światła twardniał, a z miejsc nienaświetlonych dawał się zmyć olejkiem lawendowym, co w efekcie stwarzało obraz. Przy pomocy tej metody udawało mu się otrzymywać negatywny obraz jakiejś grafiki (w 1822 był to wizerunek papieża Piusa VII, w 1826 portret kardynała d’Ambroise), z którego następnie można było wykonywać odbitki. Wykonywaniem odbitek z powodzeniem zajął się grafik Augustin François Lemaître. Dało to początek metodzie zwanej heliograwiurą.
Niépce postanowił zaadaptować ten proces na potrzeby swoich eksperymentów z camera obscura. Słabe obrazy udawało mu się otrzymywać w 1824, ale dopiero w 1826 przy pomocy lepszego sprzętu i na metalowej płytce, uzyskał pierwszą trwałą (choć dość nieczytelną) fotografię, przedstawiającą widok z pracowni w Le Gras (obecnie w zbiorach Gernsheim Collection of the Harry Ransom Humanities Research Center na University of Texas w Austin). Nie wiadomo, ile wynosił czas jego naświetlania. Historyk fotografii Helmut Gernsheim sugerował, że zdjęcie to naświetlane było 8 godzin; wg innych badań mogło to trwać nawet 3 lub więcej dni.
(Wikipedia >>)

Kolejne trzy płytki naświetliłem kilka godzin 1,5 i 2 doby a do wywoływacza dodałem łyżeczkę bromku potasu. Z jednej płytki obraz zniknął niemal całkowicie podczas utrwalenia. Obrazy wydają się interesujące, zastanawiam się jak powiększyć je na papierze fotograficznym a nie zamierzam niczego skanować i drukować...


Nr 02, pinhole naświetlane 48 h, skan odwrócony odbitki stykowej 8x8 cm.

Forma projektu już prawie jest, technologia bliska opanowania, pozostaje ją tylko udoskonalać. Czas naświetlania bardzo ogranicza, trudno zostawić obscura na kilkanaście godzin w miejscu publicznym.

4 komentarze :

  1. To ja zaproponuję utrwalacz Orwocolor`71:

    200g tiosiarczanu sodowego
    woda do objętości 1l.
    To wszystko.

    Nie powinien być tak wściekły, nadaje się i do kolorów i do do czarnobiałych.
    Co do wywoływacza nie pomogę, choć sam próbowałbym w czymś mocniejszym typu Foton N-9, albo Foton P2.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. P.S. Sprawa odbitek nie jest już trudna. Anaret 105/aparaciana 135tka M42 do Krokusa, kaseta negatywowa weg (zamiast niej szyba na której położy się materiał), a szpary pouszczelniać "firankami" z folii budowlanej - powinno zdać egazmin ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za wskazówki, słabszy utrwalacz zastosuję od nr 7 (4-6 mam już gotowe). Z kolei w mocniejszym wywoł. proces przebiegał zbyt szybko, w ciemnym oliwkowym świetle trudno mi było go kontrolować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo proszę :)

    Chyba wiem w czym rzecz - te płyty szklane 9x12 też mi tak zasuwają w N-9, ale u mnie wszystko robione jest w tym samym świetle i warunkach - można wywoływać na czas, nawet w te 120s.

    Z niecierpliwością czekam na rezultaty ;)

    OdpowiedzUsuń

..: RAPID :..

Notatki z prowincji. Jeszcze mniejszy obrazek

SC, 13.04. 2016 (skan) Jakub Dziewit w drugiej części swojej książki Aparaty i obrazy. W stron kulturowej historii fotografii ...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy