poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Per aspera ad astra albo ... Ad augusta per angusta.

 

PORAŻKA I SUKCES

Informacja z sieci: Holenderski psycholog Diederik Stapel przyznał, że w przez wiele lat fałszował wyniki badań, które ukazały się m.in. w renomowanych pismach naukowych, takich jak Science. Specjalna Komisja badająca sprawę ujawniła, że w ostatnich 10 latach uczony ten fabrykował dane, a nawet spreparował całe eksperymenty, by wykazać z góry przyjęte założenia. Stapel oświadczył, że jest mu wstyd z tego powodu i przeprasza, że zawiódł jako badacz i naukowiec. Ale tłumaczy się iż dopuścił się nadużyć, bo był pod silną presją sukcesu i wykazywania się wynikami naukowymi.


Galeria Arsenał. Poznań, 5.04.2014 r. Nokiografia


Przyspieszenie cywilizacyjne sprawia, że wielu z nas odbiera rzeczywistość jako wszechobecny chaos panujący wokół nas, a sprawy toczą się tak szybko, że nie nadążamy z ogarnięciem wszystkiego. Mało tego, istnieje w świadomości zbiorowej nieustanna społeczna presja sukcesu.  Od lat 80 XX wieku, wraz z pojawieniem się yuppie, pracoholizm oraz poczucie konieczności odniesienia jakiegoś sukcesu stały się powszechne.


Galeria Arsenał. Poznań, 5.04.2014 r. Nokiografia


Spektakularny sukces, stawiany na piedestale przez współczesne media, wcale zatem nie musi nieść za sobą wyłącznie pozytywnych następstw. Hipotetycznie i praktycznie może stać się nawet źródłem cierpienia. Osiągając szybki sukces, szczególnie jeśli jest on nieadekwatny do włożonego wysiłku, możemy mieć duże trudności z zaadaptowaniem się do nowej sytuacji. Natomiast gdy do sukcesu dojdziemy stopniowo, doświadczając po drodze porażek i nieprzyjemności, nauczymy się jak sobie radzić  trudnościami, z nieprzewidywanymi zdarzeniami. Osoby, które sukces osiągnęły łatwo i szybko, przeważnie takiego przygotowania emocjonalnego nie mają. Paul Pearsall, neuropsycholog z Uniwersytetu Hawajskiego w Manoa, wskazuje, że sukces może przynieść ze sobą nie tylko radość wynikającą z posiadania wielu rzeczy i możliwości, lecz również rozczarowanie i samotną rozpacz, zarówno osobom, które go doświadczają, jak i ich najbliższym. Autor dodaje, że osoby, które odniosły sukces, cierpią często z powodu poczucia niedosytu i zawiedzenia, doświadczają nieustannego stresu i niepokoju, wynikających z presji, aby osiągać jeszcze więcej. Odczuwają również przytłoczenie życiem oraz brakuje im czasu na cieszenie się prostymi przyjemnościami.


Galeria Arsenał. Poznań, 5.04.2014 r. Nokiografia


Istotą spełnionego życia okazują się przeszkody i porażki oraz nieustanne ich pokonywanie, stawanie do pionu po każdym upadku. Jedynie taki proces może pomóc w nabywaniu nowych umiejętności, doskonaleniu rzemiosła. Rozwój cywilizacji człowieka określony jest jego dążeniem do wygody, za nic mamy tytułowe maksymy. Najbardziej krzywdzą swoje dzieci nadopiekuńczy rodzice, które zamiast pozwolić im iść własną drogą, starają się wyreżyserować ich życie. Najpierw załatwiają im pewną i spokojną posadkę a zdarza się, że i żonę albo męża.*) Prawdziwe życie zaczyna się jednak dopiero wtedy, gdy przestajemy się czuć komfortowo. A wyjście z własnej strefy komfortu wymaga niestety odwagi, świadomości, że nie będzie łatwo a może być nawet niebezpiecznie...


Galeria Arsenał. Poznań, 5.04.2014 r. Nokiografia

W te rozważania wspaniale wpisuje się skromna wystawa prezentowana aktualnie w poznańskiej Galerii Miejskiej Arsenał a zatytułowana To nie tylko przeczucie, to porażka.
Na ścianach Galerii widzimy prace Andrzeja Pepłońskiego - spłowiałe plakaty, jakby przeniesione bezpośrednio z ulicznych słupów, szczegóły są zatarte, informacje nieaktualne, materia odchodząca w niebyt. W perspektywie linearnej, nieuchronnego procesu widzi porażkę (...) Andrzej Pepłoński, choć ślady jej odnajduje raczej w zewnętrznym otoczeniu, ginącej aury miasta i jego materii. Porażka w tym ujęciu jest subtelnym znikaniem z pola widzenia i mimo, że ruch ten zmierza w kierunku atrofii, równocześnie staje się impulsem pobudzającym twórczą wyobraźnię.**)
Drugą część wystawy stanowi interesująca instalacja  Łukasza Jastrubczaka.
Porażka sytuowana na przeciwległym do sukcesu biegunie jest nie tylko zdarzeniem w życiu niepożądanym, bo nieprzyjemnym, ale staje się wyznacznikiem nieudolności i miarą nieszczęścia. W świecie sztuki coraz mocniej regulowanym prawidłami rynku staje się wręcz wyrocznią istnienia w jego ramach. Jednocześnie jest to kategoria szalenie romantyczna, niosąca w sobie ogromne pokłady sentymentu i tęsknoty za lepszym piękniejszym światem. Sposoby rozumienia porażki artystów biorących udział w wystawie, Łukasza Jastrubczaka oraz Andrzeja Pepłońskiego są naturalnie odmienne – mamy do czynienia z dwoma różnymi postawami twórczymi, aczkolwiek obaj postrzegają ją w kontekście zmiany, nieustannie rekonfigurowanego pola znaczeń. Poczucie porażki dla Jastrubczaka stało się niemal nieodzownym elementem jego twórczej pracy i refleksji, które jednak nie pozwala mu na zatrzymanie się w miejscu, osadzenie w jednym stałym punkcie, nawet jeśli punkt ten definiowany jest jako sukces. Artysta bowiem wygodną stabilność utożsamia właśnie z porażką.**)
Galeria Arsenał. Poznań, 5.04.2014 r. Nokiografia


SREBRA CHROBREGO

Kilka kroków dalej, w jednej z sal Muzeum Archeologicznego, podziwiać możemy Srebra Chrobrego. Wystawa interesująca może być nie tylko dla dla miłośników numizmatyki. Respekt musi budzić wiek tych eksponatów.Wystawę tworzy zaledwie pięć egzemplarzy ale za to nieznanych do tej pory denarów Bolesława Chrobrego. Wszystkie monety pochodzą  ze znalezionych w Wielkopolsce skarbów. Wśród nich jest siódmy egzemplarz pięknego denara typu DVX INCLITVS czy pół denara typu PRINCES POLONIE, którego wizerunek znajduje się na rewersie współczesnego banknotu 20-złotowego. Pośród eksponatów  jest nowy typ monety, nie notowany w literaturze przedmiotu!


Denar Chrobrego Dvx Inclitvs. fot. Z . Bartkowiak


Muzeum Archeologiczne. Poznań, 5.04.2014 r. Nokiografia


Najstarszy egzemplarz wśród prezentowanych tu monet, został wybity najprawdopodobniej w latach 995-997 i on rozpoczyna ekspozycję denarów księcia Bolesława. Na tym niewielkim ułomku monety (około 1/6 całości) znajdujemy na jednej stronie imię Bolesława na drugiej św. Wacława. Każdemu eksponatowi towarzyszą szczegółowe opisy. 







 *) Toksyczny sukces. Jak przestać zmagać się z życiem, a zacząć się nim cieszyć. Paul Pearsall. Więcej >>
**) Fragment katalogu. To nie tylko przeczucie, to porażka. Wystawa z cyklu Relacje złożone. Artyści: Łukasz Jastrubczak i Andrzej Pepłoński. Kuratorki: Anna Czaban i Bogna Błażewicz. Wernisaż: 4.04.2014 r. Wystawa trwa do: 4.05.2014 


Srebra Chrobrego. Skan zakładki
 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

..: Baltica :..

Czas nie istnieje

Bałtyk, sierpień 2017. Skan negatywu 6x9 cm. Kodak Brownie Junior Six-20 Fizycy twierdzą, że czas  nie istnieja a matematycy, iż ...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy