Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strzelno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strzelno. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 września 2012

Romańskie Strzelno

Na szlaku budowli romańskich (archiwum 2009-2010)



Na wzgórzu św. Wojciecha w Strzelnie, stoją obok siebie, aż dwie świątynie romańskie:  kościół św. Trójcy i rotunda św. Prokopa. Zwieźć nas może barokowa fasada pierwszego ale wchodząc do środka zobaczymy, że wszystko jest jak najbardziej w porządku - romańskie, kościół powstał w XII w. Mimo gotyckiej i barokowej przebudowy świątynia zachowała romańską bryłę. Pierwotnie był to kościół sprowadzonych w XII w. do Strzelna sióstr norbertanek.  



Zabytki dla których przyjeżdżają tu turyści z całego świata, to trzy wczesnośredniowieczne tympanony (zachował się m.in. tympanon fundacyjny - znajdziemy go nad wejściem do kaplicy św. Barbary) i dwie słynne na cały świat kolumny - obok Drzwi Gnieźnieńskich najcenniejsze zabytki sztuki romańskiej w Polsce.  Na każdej z kolumn przedstawiono po 18 postaci wyobrażających Cnoty i Przywary. Wyobrażona jest  między innymi polska wenus wstydliwa - pierwsze w polskiej sztuce sakralnej przedstawienie nagiej kobiety, uosabiającej rozpustę. Sa też personifikacje Sprawiedliwości, Posłuszeństwa, Cierpliwości, Czystości oraz Pychy, Gniewu, Krzywoprzysięstwa.


Mężczyzna z mieczem w ręku symbolizuje grzech zabójstwa.


W lewej nawie kościoła św. Trójcy, w ołtarzu norbertanek lub Krzyża Świętego, znajduje się największe w Polsce nagromadzenie (dokładnie 658) relikwii świętych, błogosławionych, męczenników, nawet pierwszych chrześcijan z katakumb rzymskich. W monstrancji nad tabernakulum znajdują się fragmenty nawet fragmenty krzyża na którym skonał Chrystus. Posiadają 3 papieskie certyfikaty autentyczność. Jednocześnie wiadomo nam, że w średniowieczu papieże duplikowali najcenniejsze relikwie, przez pocieranie rożnych przedmiotów lub ich fragmentów o autentyczne relikwie. Podobno, gdyby zebrać wszystkie rozproszone po świecie  fragmenty Krzyża Św. można by z nich złożyć 12 pełnych krzyży.




Rotunda św. Prokopa, według Długosza powstała w 1133 roku i jest największą romańska rotundą w Polsce. Średniowieczna budowla wykonana została z ciosów granitowych z elementami ozdobnymi z piaskowca, elementy ceglane  powstały później.
Wcześniej pisałem już, że we wnętrzu rotundy znajduje się romański ołtarz, od zachodu empora (rodzaj balkonu) z romańską kolumną. Uświadamiamy sobie nagle, że w tym miejscu zasiadali Królowa Jadwiga i Królowie Władysław Łokietek, Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło (aż 7x) i Kazimierz Jagiellończyk, że stąpamy po tych samych kamieniach. 
Barbarzyństwo i ludzka głupota nie znają granic, podczas II wojny światowej Niemcy przerobili kościół na magazyn a wycofując się, podłożyli materiały wybuchowe. Wybuch zniszczył kopułę i górne partie wieży ale kamienne mury na szczęście wytrzymały.







sklepienie krzyżowo-żebrowe




Św. Prokopie, daj mi po chłopie, może być kulawy, o jednym oku, byle w tym roku - legenda mówi, że jeśli panna wypowie te słowa, jednocześnie  lewą ręką przez prawe ramię wrzucając monetę do grobowca w rotundzie pewnym jest jej zamążpójście w ciągu 12 miesięcy.

Widok wnętrza rotundy z empory
Tympanon fundacyjny rotundy (niestety kopia) i stacja drogi krzyżowej 

czwartek, 13 września 2012

Zabójca eteru - Abraham Michelson ze Strzelna


Strzelno to miasto położone na pograniczu Wielkopolski i Kujaw, romański klejnot Kujaw, powszechnie kojarzy się z dwiema kolumnami w Kościele św. Trójcy oraz z rotundą św. Prokopa na wzgórzu św. Wojciecha. Zdjęcia romańskich skarbów ze Strzelna zamieszczę tutaj za kilka dni. Inspiracją do dzisiejszego artykułu była tablica pamiątkowa, wbudowana w narożną ścianę jednego z domów strzeleńskiego rynku, poświęcona pierwszemu amerykańskiemu zdobywcy nagrody Nobla w dziedzinie nauk ścisłych.



Jakieś 100 lat temu, warunkiem poprawności praw i wzorów fizycznych było istnienie tzw. eteru kosmicznego (nie wykrywalnego i wszechobecnego). Istnienie eteru zanegowały dopiero wyniki prac Alberta Abrahama Michelsona (1852-1931) - amerykańskiego fizyka, który urodził się w Strzelnie, w rodzinie żydowskiego kupca. Doświadczenie Michelsona jest uważane za jedno z najważniejszych w historii tej nauki.

Około 1854 roku, Michelsonowie wyemigrowali do Ameryki. Przyszły noblista wychowywał się w miasteczkach wyrosłych na fali gorączki złota - Murphy's Camp obecnie Murphys w Kalifornii i srebra - Virginia City w Newadzie, gdzie jego ojciec zajmował się tym, na czym Żydzi znają się najlepiej, czyli handlem. W  tym miejscu muszę porzucić tropę zwodzącą mnie na XIX-wieczny dziki zachód, do osad poszukiwaczy złota, wspomnień dziecięcych fascynacji historiami Jacka Londona i Karola Maya...
Młody Albert Abraham studiował w Akademii Morskiej w Annapolis (Wirginia), w której to uczelni został później wykładowcą. W latach 1889–1929 był profesorem kilku prestiżowych uczelni wyższych. Został również członkiem Narodowej Akademii Nauk w Waszyngtonie, odpowiednikiem naszego PAN. W 1907 r. otrzymał Nagrodę Nobla za konstrukcję precyzyjnych instrumentów optycznych i pomiary w dziedzinie spektroskopii i metrologii przy ich użyciu. Był drugim Amerykaninem noblistą (po Teodorze Rooseveltcie). Jego dorobek jest bardzo ceniony w Stanach, a jeden z kraterów na Księżycu, nazwano Kraterem Michelsona.


Pierwsze pomiary  prędkości światła Michelson wykonał już gdy był oficerem marynarki USA. Aby wyniki badań były jak najbardziej precyzyjne, stworzył interferometr - przyrząd pomiarowy, którego działanie oparte jest na interferencji (nakładaniu się) dwóch spójnych fal. W przyrządzie powstawały obrazy wzmacniania i wygaszania się fal. Obserwacja powstających obrazów, po dokonaniu niezbędnych obliczeń, umożliwiała dokładne pomiary odległości lub rozmiarów przestrzennych obiektu. 



Doświadczenia Michelsona zanegowały istnienie eteru. XIX wieczni fizycy badający znane im rodzaje fal wykorzystywali starożytną koncepcją eteru kosmicznego. O eterze wspominali już starożytni Grecy, miał to być piąty, najsubtelniejszy z żywiołów, budulec gwiazd. Eter był rozważany przez Arystotelesa jako dodatkowy piąty element (żywioł), obok wody, ognia, ziemi i powietrza, z których składa się Wszechświat. Przez to słowo eter wiąże się z kwintesencją; po łacinie quinta essentia, piąta esencja, eteryczny piąty element, jednoczący cztery podstawowe. W czasach nowożytnych, Kartezjusz wokółsłonecznym wirem eteru tłumaczył ruchy planet. Według  Jamesa Clerka Maxwella* (1831-1879) odkrywcy praw elektromagnetyzmu, eter kosmiczny był sprężystą substancją, wypełniającą cały Wszechświata. Pozostając w spoczynku wobec Wszechświata, wyznaczał w ten sposób absolutny układ odniesienia.
 W artykule pt. Eter,  J.C. Maxwell pisał: Jakiekolwiek możemy mieć trudności z uformowaniem spójnej idei budowy eteru, nie możemy mieć wątpliwości, że międzyplanetarne i międzygwiezdne przestrzenie nie są puste, ale zajęte przez materialną substancję czy ciało, które jest z pewnością największym i prawdopodobnie najbardziej jednorodnym ciałem o jakim wiemy.
Gdyby eter kosmiczny istniał, to z teoretycznego punktu widzenia byłoby możliwe zmierzenie prędkości ruchu Ziemii względem eteru. Maxwell zaplanował taki eksperyment ale ze względu na zbyt małą, jeszcze wtedy, dokładność urządzeń pomiarowych, przeprowadzenie doświadczenia było niewykonalne.


Albert Michelson znając koncepcje Maxwella spróbował  przeprowadzić własne doświadczenie. Wynik okazał się zaskakujący dla eksperymentatora. Wbrew poglądom panującym wtedy w fizyce - prędkość światła okazała sie stała i nie była uzależniona od kierunku. Pomiar powtórzonego - wspólnie z Edwardem Morleyem - doświadczenia nie wykazał zmian prędkości światła w różnych kierunkach. Te same wyniki pojawiały się także w innych doświadczeniach przeprowadzonych na początku XX wieku.

Eksperyment Michelsona-Morleya okazał się jednym z najważniejszych w historii fizyki. Konieczność wyjaśnienia zaskakujących wyników eksperymentu doprowadziła do dramatycznych zmian w fizyce.  Doświadczenie, które miało potwierdzić istnienie hipotetycznego eteru kosmicznego, będącego nośnikiem światła, wykazało brak wpływu ruchu obrotowego i orbitalnego Ziemi na prędkość światła. Negatywny wynik eksperymentu stworzył podstawy dla szczególnej teorii względności Alberta Einsteina.



Później powstałe teorie, takie, jak np. ogólna teoria względności, odkrycie korpuskularno-falowej natury światła, odkrycie fal de Broglia i teoria Kaluzy-Kleina doprowadziły do tego, że pojęcie eteru kosmicznego, jako niepotrzebne, zostało wyeliminowane z fizyki.
Prostszy i skuteczniejszy w wyjaśnianiu świata okazał się pogląd, że eteru nie ma, fale elektromagnetyczne mogą poruszać się w próżni, natomiast struktura czasu i przestrzeni jest inna, niż ta, którą lansowała fizyka newtonowska. Nowy obraz świata, który narodził się wraz z teorią względności, zaoferował nauce znacznie więcej niż teoria eteru i choć nie pozbawiony paradoksów okazał się bardziej elegancki i prostszy.” **



Istnienie eteru zanegowali fizycy ale nadal istnieje on w języku potocznym. Mówimy, że coś się dzieje w eterze, nadawać na falach eteru, mając na myśli przestrzeń radiową. Pojęcie to przetrwało również w nazwie technologii sieci komputerowej – eternetu.


Zanim zakończę, wrócę na porzuconą wcześniej tropę, otóż Albert Abraham Michelson (grany przez Douglasa Lamberta (1936-1986), pojawił się w jednym z odcinków, wyświetlanego przed wielu laty, również w naszej Telewizji, popularnego serialu BonanzaW filmie Ben Carwright - Lorne Greene (1915-1987) - pomagał Michelsonowi dostać się do Academii Morskiej USA. Zdarzenie takie hipotetycznie mogło mieć miejsce, bo serialowe Ranczo Ponderosa, znajdowało się w pobliżu Virginia City, rzeczywistego miejsca zamieszkania Michelsona.



--------------------------------------------
Pierwsza fotografia barwna,
wykonana przez Maxwella w 1861 roku.
 Źródła:
*James Clerk Maxwell był genialnym fizykiem intresującym nas również z tego względu, że należy do pionierów fotografii. Odkrył, że kolorową fotografię można wykonać za pomocą czerwonych, niebieskich i zielonych (RGB) filtrów optycznych. Pierwszą fotografię barwną zaprezentował w 1861 roku. Fotografia przedstawiała wstążkę tartanu. 
oraz Wikipedia


niedziela, 16 sierpnia 2009

Tribute to Eryk. Strzelno.

W 2001 r. Eryk Zjeżdżałka wykonał we Wrześni jedną z fotografii, dzięki którym będzie zawsze rozpoznawalny:



Fotografia znalazła się w cyklu "Sedymentacje". W rocznicę śmierci Eryka Galeria PF zaprezentuje retrospektywną wystawę jego fotografii. 

Na szlaku zabytków romańskich (I)
W świąteczną sobotę wybraliśmy się do Strzelna aby choć przez chwilę pobyć w jednym z tych miejsc najstarszych - najdostojniejszych. Rotunda Św. Prokopa stoi tutaj od 800 lat(!), romańskie kolumny i tympanony w kościele Św. Trójcy nie krócej. We wnętrzu rotundy znajduje się romański ołtarz, od zachodu empora (rodzaj balkonu) z romańską kolumną. Uświadamiamy sobie nagle, że w tym miejscu zasiadali Władysław Łokietek, Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło (aż 7x) czy Kazimierz Jagiellończyk, że stąpamy po tych samych kamieniach. Strzelno to miejsce przyjazne dla fotografa. Nie ma tabliczek zakazów fotografowania, nie ma też dodatkowych opłat za wykonywanie zdjęć czy videofilmowanie. Niezwykle sympatyczny przewodnik wręcz zachęca aby fotografować wszystko. W Strzelnie wiedzą, że zdjęcia wykonane przez turystów znajdą się np. na portalach internetowych, na Google Earth, pokazane zostaną przyjaciołom i znajomym przyczyniając się do promocji Strzelna.
Przemierzając ciasne uliczki Strzelna natrafiliśmy na budynek starej rzeźni. Na wejściem znajduje się jeszcze krowi-byczy(?) łeb, który natychmiast skojarzył nam się ze zdjęciem Eryka. Byczego łba z Wrześni już dawno nie ma, pozostał tylko na fotografii Eryka...

Strzelno, 15.08.2009 r.

..: Notatki z prowincji :..

Notatki z prowincji. Listy z Suicide City 1.

Świat się szybko zmienia, zmienia się internet, powoli zmienia się i ten blog. Od jakiegoś czasu staje się dla mnie - jak to kiedyś p...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy