Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zen. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 grudnia 2016

W cieniu

Piękne jest zimne

 Saitō Ryoku 


Imbir -zen. Fotografia cyfrowa 2016 r.


W latach 30. XX wieku Jun’ichirō Tanizaki napisał esej Pochwała cienia; poświęcił go japońskiej estetyce. W małej książeczce podjął próbę zdefiniowania podstaw japońskiej estetyki, tak odmiennej od naszej - zachodniej. Tanizaki odwołał się do kategorii cienia jako metafory wieloznaczności, ulotności i przemijalności. „Tacy już jesteśmy, że piękno odnajdujemy nie w rzeczach, lecz w smugach cienia, które powstają przez oddziaływanie rzeczy na siebie, w grze światła i cienia. (…) Nie ma piękna bez cienia” – pisał Tanizaki. Cień jest ponad wszystkim, największą wartością i dobrem, powinien być wszędzie, towarzyszyć życiu codziennemu Japończyków. Tradycyjne japońskie domy, świątynie a nawet instytucje publiczne budowane są w ten sposób aby cień można było znaleźć o każdej porze dnia. „(…) my, ludzie Wschodu stwarzamy piękno z cieni, które odnajdujemy w banalnych, najmniej oczekiwanych miejscach. (…) motywem przewodnim naszej w kuchni zawsze jest cień, z cieniem łączy ją nierozerwalny związek”. Światło elektryczne psuje harmonię, wprowadza dysonans, wywołuje niepokój; podobnie sprawa ma się z przedmiotami codziennego użytku.
 „Na zachodzie ludzie posługują się sztućcami i naczyniami ze srebra, stali, cyny i czyszczą  je do połysku. Nas to świecenie razi (…) Przeciwnie, doznajemy doznajemy przyjemności dopiero na widok przedmiotu,  który z czasem traci połysk i pokrywa się warstwą ciemnej podrapanej patyny. (...) Jeżeli prawdę powiada aforyzm, że „piękne jest zimne” to mamy także prawo określić piękne jako przybrudzony.”

  
Drzewko. Fotografia cyfrowa 2017 r.


Japoński kandydat do literackiej nagrody Nobla, zastanawiając się nad tym, co jest charakterystycznego w japońskiej estetyce podaje jako przykłady - konstrukcję japońskiego domu, buddyjskiej świątyni, kształty i faktury przedmiotów codziennego użytku ale zaczyna od Hymnu na cześć japońskiego wychodka.
„I doprawdy nie ma chyba takiego miejsca, które dostarcza tyle przyjemności co japońska ubikacja. Otoczeni tchnący mi spokojem deskami i drewnem o ładnie postarzałem fakturze,  możemy podziwiać barwę nieba i zielone liście drzew. (...) To tu,  jak przypuszczam, pokolenia poetów haiku znajdowały niezliczone tematy do swych wierszy”.


Chleb i wino, 2015 (skan odbitki żelatynowo-srebrowej)


Tanizaki doskonale zdawał sobie sprawę z przepaści jaka istniała między kulturą Japonii i zachodu, zastanawia się co by było gdyby gramofon, fotografię, film wynaleziono w Japonii.
 „W sztuce fotografowania (…) w jakiś nieokreślony sposób znajdują wyraz różnice charakteru narodowego. Jeśli tak jest, nawet przy użyciu takiego samego sprzętu, identycznych odczynników i taśmy filmowej, to o ileż lepiej nadawałaby się nasza rodzima technika filmowa (gdybyśmy ją mieli) do uchwycenie naszej skóry, naszego klimatu i krajobrazu. A gdybyśmy to my wynaleźli gramofon i radio, nieporównanie lepiej odtwarzały by one  nasze głosy i naszą muzykę, wydobywając ich specyficzne niuanse."
„(…) myślę sobie, jak inaczej wyglądałoby nasze życie, gdyby Orient wykształcił odmienną, sobie właściwą cywilizację naukową. (…) Czy nie bylibyśmy otoczeni tysiącem rzeczy – urządzeń mechanicznych, medykamentów czy wyrobów sztuki rzemieślniczej – znacznie bardziej uwzględniających naszą narodową specyfikę?”. 
Chyba nietrudno sobie wyobrazić wynalezione w Japonii prototypy camera obscura czy aparatu z obiektywem, zasada musiała by być ta sama, różnice tkwiły by w użytych materiałach - zrobione były by zapewne papieru i tektury, które są tam zupełnie inne - “Podczas gdy zachodni papier nie budzi w nas szczególnych emocji i traktujemy go czysto użytkowo, faktura papieru chińskiego lub japońskiego daje szczególne poczucie ciepła i przynosi odprężenie. Niby ta sama biel a jakże różnią się arkusze papieru zachodniego od bieli naszego hōsho [gami] albo shiro-karagami! Powierzchnia papieru zachodniego zdaje się odbijać światło, nasz tymczasem zachowuje się jakby je obejmował i wchłaniał tak, jak puszysta powierzchnia pierwszego śniegu. W dotyku miękki, nie szeleści przy zginaniu lub zgniataniu, jest bezgłośny i sprawia wrażenie, że podobnie jak liść drzewa zawiera w sobie wilgoć."

Dlaczego wspomniane wynalazki nie powstały w Japonii, myślę, że nie było takiej potrzeby. Wynikało to z kultury, obyczaju czy temperamentu. Fotografia a później film powstały w Europie bo rosła i kumulowała się potrzeba prostego zapisu obrazów, najpierw statycznych a w końcu i ruchomych, czarno-białych a wcześniej niż się powszechnie wydaje - kolorowych, przecież obraz widziany w camera obscura jest kolorowy i ruchomy! Zanim wynaleziono fotografię i film wynalazcy z kilku poprzednich wieków poszukiwali sposobów utrwalania obrazu i dźwięku, kiedy Arago ogłaszał wynalazek fotografii, Japonia była krajem na wskroś feudalnym, nie potrzebowała nowinek, nowych narzędzi, technologii, przemysłu, przyśpieszenie nastąpiło znacznie później...

Tanizaki napisał Pochwałę cienie prawie 100 lat temu, dzisiejsza Japonia jest zupełnie innym krajem, zmienionym po II Wojnie Światowej, przodującym w tworzeniu i wdrażaniu nowych technologii. Esej Tanizakiego przetłumaczony został na wiele języków, dzisiaj jest lekturą obowiązkową w wielu szkołach artystycznych i na wydziałach architektury na całym świecie. Co jest w nim tak szczególnego, że ciągle wydaje się aktualny fascynuje i inspiruje kolejne pokolenia czytelników?


Kurkuma, 2016 (skan negatywu 135)

 -----------------
*) Jun'ichirō Tanizaki (1886–1965) jeden z najbardziej znanych dwudziestowiecznych pisarzy japońskich. Przez pewien czas fascynował się kulturą Zachodu, by następnie ponownie zwrócić się ku źródłom  kultury japońskiej.  W 1933 roku napisał Pochwałę cienia, w której próbował zdefiniować podstawowe kategorie japońskiej estetyki. Więcej --->


wtorek, 12 lutego 2013

Studiuj drogę fotografii

Przygotowując wprowadzenie do filmu Davida Gelba, Jiro śni o sushi, w którym nacisk zdecydowałem się położyć - na doskonalenie,  drogę do ideału w sztuce, relacje mistrz-uczeń - nawiązałem do japońskiej estetyki a szczególnie sztuki kaligrafii. Jednak im dalej zgłębiałem się w temat tym więcej znajdywałem analogii do fotografii*). Jednocześnie zastrzegam się, że fotografia i kaligrafia to nie to samo. Fotografia utrwala rzeczywistość, rolą zaś japońskiej kaligrafii jest stworzenie abstrakcyjnego znaku, który odwzorowuje tą rzeczywistość. Japoński piktogram jest metaforą rzeczy lub pojęć istniejących rzeczywiście, najczęściej odwołując się do kształtów istoty ludzkiej. Zasady są jednak podobne i świetnie się przenoszą na teren fotografii.

W listopadzie 1967 roku rozpoczęło działalność krakowskie Kino Kijów, wówczas jeden z najnowocześniejszych obiektów tego typu w kraju. Rzeźbiarska bryła kina z ugiętym dachem, z przeszkloną frontową ścianą kurtynową, jest jednym z ciekawszych polskich przykładów neoekspresjonistycznej architektury późnego socmodernizmu. Powstało w oparciu o indywidualny projekt profesora W. Cęckiewicza. 
(zapis cyfrowy)
Jednym z najbardziej wyczerpujących opracowań wyjaśniających zasady kaligrafii jest klasyczny traktat Hitsudō hiden shō (Tajniki kaligrafii), książka, której autor - Ojio Yūshō - znawca japońskiej kaligrafii XVII wieku, wyjaśnia zagadnienia ujęte w 77 rozdziałach. Rozdział, w którym Yūshō wymienia najważniejsze zasady dla początkujących kaligrafów, jest bardzo znaczący nie tylko ze względu na jasność twierdzeń, ale również z uwagi na zwięzłość ujęcia podstawowych norm obowiązujących podczas nauki tej trudnej sztuki. Wśród 10 zasad jakimi powinni kierować się początkujący pierwsza brzmi: ujmując pędzel wyprostuj swoje ciało, a ducha utrzymuj w prawości. Następna zasada nakazuje: pisząc, analizuj z uwagą formę znaków zachowując jednocześnie spokój umysłu. Jedna z kolejnych zaleca: trzymaj pędzel świadomie, a ostatnia: przykładaj szczególną wagę do sposobu łączenia znaków.
Z kolei podstawowe zasady dla studentów bardziej zaawansowanych brzmiały następująco:
 1. Pisz z mocą, wkładając jednakże delikatność w pracę pędzla.
2. Pozwól znakom odchodzić od obowiązujących form
3. Bacz na rozmach pędzla
4. Uwzględniaj proporcje długości frazy tekstu względem rozmiarów papieru
5. Nie zatracaj indywidualizmu twego pędzla .
6. Nadaj sens kompozycji znaków
7. Bądź czujny, by ruch twego pędzla nie osłabł
8. Świadomie nabieraj odpowiednią ilość tuszu na pędzel, nie za dużo i nie za mało
9. Stwórz harmonię pomiędzy tuszem, pędzlem i papierem
10. Studiuj Drogę Kaligrafii

Powyższe reguły, bardzo proste a często wręcz banalne w swej prostocie, odczytywane w szerszym kontekście pozostałych 76 artykułów, stanowią niezwykle istotny element wnoszący ważne treści zarówno w zakresie poruszanych zagadnień, jak i głębokości ich ujęcia.
Dwa zbiory norm, umieszczone obok siebie, ujawniają jedną z głównych zasad, która prawdopodobnie jest truizmem dla uczących się w każdej z dziedzin sztuki: początkujący musi przestrzegać reguł i za nimi podążać, podczas gdy zaawansowany uczeń ma obowiązek je przekraczać. Truizm ten ma jednak pewne szczególne znaczenie w tym przypadku, albowiem przypomina, że artysta nie tylko może, ale i powinien w miarę postępów swojej pracy dążyć do coraz wyrazistszego wyrażania w niej siebie. Innymi słowy, początkujący w dziedzinie sztuki kaligrafii winien skupić uwagę na fazie odtwórczej, podczas gdy zaawansowany na ekspresji i nadawaniu dziełu wyrazu.

Mozaikę na tyłach kina Kijów zaprojektował prof. Cęckiewicz. Zrobił to wbrew decyzji władz, która uznały projekt za zbyt kosztowny. Kazano wówczas robotnikom rozłożyć olbrzymie kotary na rusztowaniach i pod ich osłoną ułożono w ekspresowym tempie mozaikę, którą pierwotnie planowano. (zapis cyfrowy)
Od kaligrafa oczekuje się wykazania znakomitej sprawności i delikatnej wrażliwości w każdym momencie ruchu pędzla. Dotyk pędzla nie powinien być ani surowy, ani słaby, lecz mocny i delikatny. Yūshō porównuje to do umiejętności golenia przez znakomitego cyrulika: „To tak, jakby cyrulik golił brzytwą czyjąś twarz. Nie przyciskaj pędzlem papieru ani nie odrywaj pędzla od podłoża; próbuj wypośrodkować siłę nacisku między tymi dwoma stanami. Musi zaistnieć harmonia pomiędzy pędzlem, tuszem i papierem". Artysta musi całkowicie panować nad swymi narzędziami. 
Czyż w rzeczywistości adept fotografii na początek nie powinien poznać swego aparatu tak aby potrafił parametry ekspozycji z zawiązanymi oczyma? Niestety na zajęcia często przychodzą osoby, które nawet nie zadały sobie trudu przejrzeć (nie mówię nawet przeczytać) instrukcji obsługi.

 Kraków 2012, Planty (zapis cyfrowy)

Są to najbardziej podstawowe z praw rządzących kaligrafią ale i wszelka inną -grafią. Mistrz powinien przekroczyć je, wkładając własne emocje w dzieło. Kaligrafia to nie tylko sztuka naśladowcza, lecz także sztuka ekspresji; dzieło sztuki kaligraficznej powinno posiadać nie tylko harmonię, ale i duszę. Z tego powodu Yūshō, który podkreśla, jak ważne dla początkujących jest podążanie za prawidłami i pozwolenie, by pędzel sam przemówił, radzi zaawansowanym, by odchodzili od zestawu reguł i rozważali indywidualny charakter swojego pędzla. Yūshō mówi: Chwalebne, że początkujący są wierni zasadom, lecz naganne, gdy zaawansowani pozostają ich niewolnikami. Kaligraf ślepo naśladujący zasady podobny jest do uczonego przywiązanego do przestarzałych słów, do lekarza zbyt polegającego na lekarstwach, do praktykanta spragnionego światowego sukcesu i do zachłannego kupca nadużywającego rzemiosła dla zysku. Artysta nie może być niewolnikiem. Musi - jak mawia  Yūshō - podążać za zasadami, a jednocześnie od nich odchodzić oraz przestrzegać praw, jednocześnie je przekraczając.

Kraków 2012, Zwierzyniec (zapis cyfrowy)

Dzieło powstałe w wyniku kopiowania innego mistrza nie może być naprawdę uznane za sztukę kaligrafa. To naśladownictwo, proces podobny do tego, jaki przechodzi lis przeobrażający się w ludzką postać.

Yūshō nieustannie krytykuje współczesnych mu nauczycieli kaligrafii za kładzenie nacisku na tradycyjne reguły kosztem indywidualnego talentu. Uważa, że tacy nauczyciele zapomnieli o prostej prawdzie: Kaligrafia wyraża serce. W słynnym fragmencie swego traktatu mówi: Charakter pisma prawdziwie odzwierciedla osobowość piszącego. Człowiek bystry pracuje pędzlem pośpiesznie. Człowiek udający modnego kaligrafa tworzy marne dzieło, ponieważ jego pędzel jest kiepski. Dandys pisze znaki o artystycznym wyglądzie. Ktoś skrupulatny pisze w sposób dokładny i konserwatywny.
Stąd wynika konkluzja: To naturalne, że charakter pisma odzwierciedla osobowość piszącego, gdyż podąża drogą jego serca. W tym miejscu kaligrafia zyskuje wartość dydaktyczną. Tylko ludzie o czystym sercu mogą stworzyć dobre dzieło kaligrafii. Yūshō zauważa: Dawniej ludzie byli przede wszystkim uczciwi i dyskretni. Nigdy nie przechwalali się swymi talentami - ani kaligraficznymi, ani innymi. Gdy modlili się, czynili to szczerym sercem; dlatego w wielu przypadkach otrzymywali boską moc. W ostatnich czasach ludzie mają nieszczere serca i są leniwi w dążeniu do osiągnięcia artystycznych ideałów, a często zwyczajnie chełpliwi. Dyscyplina w sztuce kaligrafii jest w swoich podstawach duchowa i moralna. Sztuka kaligrafii staje się Drogą, to znaczy drogą doskonałości etycznej i religijnej. Nauki Yūshō skierowane do uczniów zaawansowanych kończą się nakłanianiem ich do studiowania Drogi Kaligrafii.
Podsumowując, aby zostać idealnym kaligrafem, adept musi stać się przede wszystkim człowiekiem moralnie czystym. Wyjaśnia to przyczynę, dla której Yūshō zwraca się do adeptów kaligrafii rozpoczynając i kończąc tonem moralizatorskim; zasada pierwsza: Ujmując pędzel wyprostuj swoje ciało, a ducha utrzymuj w prawości, oraz ostatnia: Studiuj Drogę Kaligrafii. To samo możemy zalecić adeptom fotografii biorąc aparat do ręki skupcie się i bądźcie uczciwi. Uważnie i dogłębnie Studiujcie Drogę Fotografii

Kraków 2012, poranek na Błoniach (zapis cyfrowy)

*) Jednym wszystko kojarzy się z seksem a innym z fotografią.
  • Źródło i cytaty: Makoto Ueda. Estetyczne walory linii. /Przekład z jęz. angielskiego Beata Romanowicz/  w Estetyka Japońska. Tom 2. Słowa i obrazy. Redakcja Krystyna Wilkoszewska. Universitas, Kraków 2009 

..: Notatki z prowincji :..

Notatki z prowincji. Listy z Suicide City 1.

Świat się szybko zmienia, zmienia się internet, powoli zmienia się i ten blog. Od jakiegoś czasu staje się dla mnie - jak to kiedyś p...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy