piątek, 10 października 2014

Prawda jest najważniejsza



Fot. Radio Gdańsk/Anna Rębas


Z serca

Wykopaliska na warszawskiej Łączce, w Białymstoku a wreszcie odkrycie domniemanych szczątków Inki i Zagończyka*) na cmentarzu w Gdańsku przypominają nam a niektórym dopiero uświadamiają jak bezwzględną i okrutną walkę toczyli komuniści aby przejąć władzę w Polsce.
Dziwi mnie bardzo i denerwuje niska świadomość historyczna naszego społeczeństwa. Czytając komentarze w jednej z lokalnych gazet pod artykułem o żołnierzach wyklętych działających na ich terenie odczuwam bezsilność wobec skuteczności i trwałości czerwonej propagandy jaka przeprała mózgi autorom tamtych tekstów. Po ponad dekadach ciągle wypisują frazesy i przykłady wzięte z PPR-owskiej propagandy z lat 40, jakoby przywódcy antykomunistycznego powstania byli bandytami, mordercami cywilów (jeśli już, to zabijali zdrajców i konfidentów).
Nadal lewicowi historycy nazywają  wojną domową antykomunistyczne powstanie jakie trwało na ziemiach polskich do 1947 roku. Nie należy pozwolić na marginalizowanie walki żołnierzy wyklętych. Powstanie miało znacznie większy zasięg i wzięło w nim udział ludzi niż w  powstaniu styczniowym. To prawda, że w niektórych rejonach kraju np. w Wielkopolsce i na Kujawach nie odnotowujemy spektakularnych akcji, większość ludności też już miała dosyć wojny i na wielkie poparcie walczący tam partyzanci liczyć nie mogli.





Dr Szwagrzyk, archeolog penetrujący najważniejszy wykop w Polsce uważa, że gdyby nie Rosjanie nie wprowadzili u nas swojego zbrodniczego systemu, ludzie leżący na Łączce, byliby ministrami, generałami, dowódcami, profesorami. …to tutaj mamy całą śmietankę państwa podziemnego, ludzi, o których czytałem będąc dzieckiem**) mówi Bartosz Myślicki, archeolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. Jednak w tym kraju spotkała ich śmierć, hańba, a w końcu nieznane miejsce pochówku. Ostatnich zabitych ubecy chowali jeszcze w 1956 r.! Później Łączkę wyrównali, najpierw założyli w tym miejscu kompostownik a w końcu śmietnik. Miejsce i ludzie (tutaj zakopani (bo nie pochowani)
Komuniści nie przewidzieli rozwoju genetyki, nie przypuszczali, że osoby przez nich zamordowane będą kiedykolwiek mogły być rozpoznane. Współczesna nauka i technika są tak rozwinięte, że wykopane z ziemi szczątki, mimo, że są bardzo zniszczone przez czas i warunki świetnie nadają się wydzielenia wiarygodnego materiału genetycznego do porównań.





Każdy z nas może coś zrobić aby upamiętnić żołnierzy wyklętych, choćby udokumentować miejsca związane z zapomnianymi bohaterami w swojej najbliższej okolicy. Pałuki były rejonem działań AK - Obwodu Pałuki 315. Bliżej SC działał z kolei oddział Pogromcy Teofila Żurka. Do tej pory nie zdjęto z niego odium bandyty...

---

Radio Gdańsk. Ukryta prawda. Część pierwsza audycji dokumentalnej>>


*) Inka wraca do domu – pod takim tytułem Maciej Pawlicki opublikował w tygodniku „wSieci" obszerny tekst, do którego pretekstem stały się wiadomości, iż prawdopodobnie odnalezione zostały szczątki Danuty Siedzikówny, „Inki" i ppor. Feliksa Selmanowicza „Zagończyka". Autor swój tekst, który jest analizą wyboistej drogi do odkrywania prawdy o PRL, kończy słowami: Czy Polska  zachowa się jak trzeba? Nawet jeśli odnalezione szczątki to nie „Inka" i „Zagończyk", to też chcemy wiedzieć, kim byli, przez którego ubeka, prokuratora, sędziego i kata zostali zamordowani ta nastolatka i ten 40-letni mężczyzna. A „Inki" i „Zagończyka", tak jak Witolda Pileckiego i tylu innych, będziemy szukać nadal, nawet jeśli resortowe dzieci – kontynuując dzieło swych ojców – będą utrudniać te poszukiwania, jak robią to obecnie. Bo od tego, czy pozwolimy „Ince" wrócić do domu, zależy, czy my sami wrócimy do Polski – napisał Pawlicki.  „wSieci" 29 września 2014.
**) Kwatera „Ł” (2013) i Dzieci Kwatery "Ł"  (2014) filmy Arkadiusza Gołębiowskiego

..: RAPID :..

Notatki z prowincji. Jeszcze mniejszy obrazek

SC, 13.04. 2016 (skan) Jakub Dziewit w drugiej części swojej książki Aparaty i obrazy. W stron kulturowej historii fotografii ...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy