środa, 23 lipca 2014

Objezierze i jego goście



Big Agawa z Objezierza, 2009 r. Z cyklu Parki i ogrody


Na trawniku przed pałacem w Objezierzu nie ma już, niestety, tej agawy. Od naszej poprzedniej wizyty w 2009 r. budynek jakby podupadł. Związane jest to chyba z niepewną sytuacją prawną a w końcu zmianą właściciela. Zespół Szkół im A. Mickiewicza musiał opuścić pałac. W Gazecie Obornickiej znalazłem informację, że hrabina Jadwiga Turno wygrała sprawę w sądzie i władze samorządowe zmuszone zostały do oddania  pałacu i zespołu parkowego dawnym właścicielom.

Na frontonie budynku umieszczony został cytat w języku łacińskim:
   NON NOBIS DOMINE NON NOBIS SED DOMINI TUO DA GLORIAM   
(Nie nam Panie, nie nam, ale imieniu Twojemu chwałę...)

Prócz tego na fasadzie budynku znajdują się dwie tablice pamiątkowe*). Jedna wmurowana w 1956 roku upamiętnia pobyt wieszcza Adama a druga z 1962 roku przypomina o wizycie w Objezierzu Józefa I. Kraszewskiego.




Klasycystyczną rezydencję wzniósł  gen. Wojciech Węgorzewskie dla żony Anieli z Kwileckich, w latach 1786-1788. Inspiracją był klasycystyczny pałac w niedalekich Siernikach, którego architektura rozplanowanie powtarzane były w wielu innych rezydencjach tamtego czasu. Dzisiejszy wygląd pałac zawdzięcza przebudowom dokonanym przez Turnów w latach 1840-41 i 65 lat później, już w XX wieku.
Pałac otacza 8 hektarowy park krajobrazowy, na jednym z jego krańców znajduje się niewielki kopiec usypany na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku z inicjatywy Marii Kingi Turno. Nazwano go wówczas, od imienia inicjatorki jego usypania, Kopcem Kingi, mimo jest on jednocześnie repliką kopca Kościuszki, który znajdował się kiedyś w pobliskim lesie.


Objezierze, 2014 r. Z cyklu Parki i ogrody (zdjęcie cyfrowe)


Objezierze było ośrodkiem życia intelektualnego i myśli patriotycznej w XIX w. Wtedy zaborze pruskim, w miastach takich jak Oborniki, większość mieszkańców stanowili Niemcy i Żydzi. Ośrodkami polskości były więc okoliczne dwory i to głównie szlachta oraz duchowieństwo katolickie pielęgnowali polskie tradycje, wartości i treści patriotyczne.
Tradycje literackie związane są z rodami właścicieli ziemskich - hr. Turnów, Kwileckich i Węgorzewskich. Zapraszali oni do swoich domów wybitnych twórców literatury polskiej, co świadczy o ich zainteresowaniach literackich, kulturalnych i wielkim patriotyzmie - tak ważnym w okresie zaborów. Powstały w tenże sposób ośrodki kultury polskiej, a rodziny właścicieli ziemskich sprawowały swego rodzaju mecenat nad polskimi twórcami kultury.**)

W grudnia 1831 r. u Heleny i Wincentego Turnów gościli Adam Mickiewicz i Stefan Garczyński. Właśnie tutaj Garczyński, poeta i żołnierz powstania listopadowego opowiedział Mickiewiczowi o walkach powstańczych i obronie Warszawy. Pod wpływem tych opowiadań wieszcz napisał Redutę Ordona. Objezierze jako jedyna oprócz Poznania, miejscowość wielkopolska uwieczniona została w Panu Tadeuszu. Na karty poematu trafił spór między rodzinami Turnów i Kwilecckich, który stał się pierwowzorem sporów Horeszki z Soplicami. Pułkownik Adam Turno***) stał się pierwowzorem do literackich postaci Asesora i Rejenta w Panu Tadeuszu. Postać Bartłomieja Dobrzyńskiego zwanego Prusakiem ma swój pierwowzór w Faustynie Dobrzyńskim, którego Adam Turno dobrze znał i często gościł a także odwiedzał w Radziwiłłowie na Wołyniu. Faustyn uczestnik wojen napoleońskich, kawaler był Virtuti Militari, powstaniu listopadowym był naczelnikiem powstania włodzimierskiego. 15 maja 1831 przyczynił się do rozbrojenia rosyjskiej załogi Włodzimierza.


Objezierze, 2014 r. Z cyklu Parki i ogrody (zdjęcie cyfrowe)


Innym znanym Polakiem przebywającym w Objezierzu był Józef Ignacy Kraszewski. Jego wizyta miała miejsce 30 maja 1867 roku. W pałacowym parku pisarz zasadził lipę, która od tej pory miała nazywać się lipą Kraszewskiego. Gościli tutaj również Julian Ursyn Niemcewicz (w kwietniu 1804), Wincenty Pol, Narcyza Żmichowska, pełniąca obowiązki guwernantki dzieci Turnów i Władysław Syrokomla. 
Córka Adama, Aleksandra Katarzyna Turno****) (południową urodę odziedziczyła po ojcu), nazywana w rodzinie Adyną, była przyjaciółką Pawła Edmunda Strzeleckiego, który jej imieniem nazwał zdobyty przez siebie szczyt w Australii, w Nowej Walii - Adina Mount.


Objezierze, 2009 r. Z cyklu Parki i ogrody (zdjęcie cyfrowe)


Kolejnym dziedzicem Objezierza był syn Wincentego Turno, Hipolit, ożeniony z Marią ze Skórzewskich, uczestnik powstania styczniowego, później wieloletni poseł do parlamentu pruskiego i świetny gospodarz. Kontynuował on artystyczne i naukowe zainteresowania poprzedników, zgromadził w pałacu cenną kolekcję dzieł sztuki, obszerną bibliotekę oraz zbiór rękopisów. Ostatnim właścicielem majątku był syn Hipolita i Marii, Stanisław, który  po ukończeniu studiów prawniczych i ekonomicznych w Halle i Berlinie, wkrótce po ślubie z Barbarą z Mańkowskich, osiadł w Objezierzu.
Czy hrabina Turno otworzy nowy rozdział Objezierza, czy miejsce ponownie stanie się jednym centrum życia intelektualnego Wielkopolski? Trudno cokolwiek prognozować, nie znam hrabiny ani jej planów. Informacji w lokalnej prasie jest niewiele. Zapraszam więc do uzupełniania tego tekstu np. w komentarzach. 


Objezierze, 2014 r. (zdjęcie cyfrowe)

Temat będzie kontynuowany. Wkrótce Łukowo, Rożnowo, Budziszewko i odbitki żelatynowo-srebrowe...


-----------------------------------------------------------------------
*)
***) Pułkownik wojsk napoleońskich był rozwodnikiem, słynął z tego, że lubił się dobrze bawić, „namiętnie” tańczyć, smacznie jeść i sporo pić. Opisywano go jako mężczyznę raczej szczupłego, średniego wzrostu, o czarnych jak węgle oczach (z pochodzenia był Włochem) i mocno zarysowanych czarnych brwiach. W jego domu, a nawet dość okazałym pałacu, przebywał przez kilka dni w 1831r. A. Mickiewicz. podobno kilka rysów charakteru swego gospodarza, umieścił w postaciach Wojskiego i Asesora.  
****) Aleksandryna «Adyna» Turno h. wł. (Kotwice) >>

poniedziałek, 21 lipca 2014

Miłość w świecie samobójców



SC, 2012. Nokiografia (C2)
Powyższa nokiografia stała się zapisem czasu i miejsca, którego w tak pięknym stanie, już na szczęście, nie zobaczymy. Wizytówka miasta, okolica dworca w SC jest tego lata wyburzana a sam budynek poddany renowacji. Wreszcie ma być nowocześnie, ładnie i funkcjonalnie, gdyby jeszcze bez problemu dało się tam swobodnie parkować - było by przepięknie.


Objezierze 2013 r. (zdjęcie cyfrowe)


W krainie samobójców jest podobnie jak w normalnym życiu tylko znacznie gorzej. Scenerie przypominają świat realnego socjalizmu, jak we wczesnych latach 80 w Polsce. Jest smutno i przygnębiająco, nikt nie potrafi się uśmiechać, wszystko otacza atmosfera beznadziei. Budynki i sprzęty posiadają widoczne ślady zużycia, funkcjonują jak komunistyczna maszyna, wszyscy wiedzą że jest zepsuta, ale nikt jej nie naprawia łudząc się, że jeszcze trochę wytrzyma. Panuje tu atmosfera jakby żywcem wyjęta z utworów Joy Division.



Gnieźnieński Flatiron building, 2014 (zdjęcie cyfrowe)


Nie jest to jednak opis realnego Suicide City a próba opowiedzenia filmu Tamten świat samobójców (Wristcutters: A Love Story). Film nie należy do nowości, wyprodukowany został w 2006 r, reżyserem i scenarzystą jest pochodzący z Chorwacji, urodzony w Zagrzebiu Goran Dukić. Obraz jest jego pełnometrażowym debiutem, inspiracją była krótka powieść Kneller's Happy Campers izraelskiego pisarza o polskich korzeniach i wykładowcy szkoły filmowej w Tel Avivie - Etgara Kereta. Doskonale czujący kino Keret, który ma na swym koncie scenariusze do filmu Meduzy, komiksów i programów telewizyjnych, zgodził się sprzedać Dukicowi prawa do sfilmowania opowieści dopiero po przeczytaniu gotowej wersji jego scenariusza. Tamten świat samobójców zdobył wiele nagród na pomniejszych festiwalach, a także otrzymał nominacje do nagrody głównej na Sundance Festival i do Independent Spirit Award.
Film jest niejednorodny stylistycznie ale to jego atut, który pogłębia jeszcze bardziej bezsens i niejednoznaczność. Samobójcy w tym świecie są samotni, w komplecie dostała się tutaj jedynie rodzina żydowskich emigrantów z Rosji. We falshbackach postaci filmu widzimy sytuacje, które sprowadziły samobójców na ten świat, okoliczności straszne i śmieszne.


Suicide City, 2012 (skan odbitki kolorowej 10x15 cm)


Gdy Zia (Patrick Fugit), bohater filmu dowiaduje się, że jego była dziewczyna również odebrała sobie życie, rusza razem z nowym kumplem Eugene – (Shea Whigham) na jej poszukiwanie. Po drodze zabierają piękną autostopowiczkę Mikal (Shannyn Sossamon), która twierdzi, że w krainie samobójców znalazła się przez pomyłkę, spotykają inne zagubione dusze i dziwaczne persony, m.in. anioła Knellera (granego przez Toma Waitsa). Tamten świat samobójców to zaskakująco lekki film, jak na opowieść o ludziach, którzy targnęli się na swoje życie. Utrzymany jest w absurdalnej, komediowej i nieco surrealistycznej poetyce, charakterystycznej dla prozy izraelskiego pisarza. Trójka postaci podróżuje samochodem po zaświatach, co zamienia historię w swoisty pośmiertny film drogi.
Największym oryginałem jest tu niewątpliwie Eugene, rockman, który zabił się bo wylał piwo na swoją gitarę elektryczną i został porażony prądem. Jego postać, wygląd i charakterystyczny akcent wzorowane są na osobie nowojorskiego muzyka o ukraińskich korzeniach - Eugene'a Hutza, lidera punk-folkowej grupy Gogol Bordello. To właśnie jego energetyczna muzyka towarzyszy bohaterom w ich peregrynacjach.
Niewątpliwą wartością dodaną filmu jest udział w nim samego Toma Waitsa a kilka jego piosenek w ścieżce dźwiękowej filmu pasują tutaj wyjątkowo dobrze.
Poza tym wszystkim jest to również film o miłości, która okazuje sięt silniejsza niż samobójcza śmierć.





..: RAPID :..

BEZ SENSU

Wczesną wiosną ubiegłego roku prezentowałem w tym miejscu system RAPID --->. Zimą moja kolekcja wzbogaciła się o ciekawy i co ist...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy